Wszystko wokoło zapowiada bliskość śmierci

Bóg ustalił chwilę twego skonu i tego kresu nie przekroczysz.
Śmierć będzie dla ciebie przejściem z czasu do wieczności, z przemijającego w niezmienne, z pozorów do rzeczywistości.
Wszystko wokoło ciebie zapowiada bliskość tej czarnej godziny. Cała przyroda, w której wszystko żyje, rozwija się, pochyla i zamiera: różne pory roku, wszystko przywodzi ci na pamięć, że wkrótce nadejdzie i dla ciebie smutna zima.
Dlaczego, mój biedny synu, usuwasz uparcie ze swej pamięci myśl o śmierci?
Gdybyś chciał, mógłbyś ją sobie jeszcze osłodzić.
Śmierć jest karą za grzech. Wkrótce zjawi się ze swym smutnym orszakiem niedomagań, słabości, cierpień cielesnych, niepewności sumienia i wątpliwości, tyczących się twej wieczności.
Dopiero kilka godzin, jak przymknąłeś powieki, a już przynoszą dla ciebie trumnę, zamkną ją pośpiesznie, przygwożdżą jej wieko, aby wstrętna woń twych zwłok nie była przykra dla żyjących i zakopią twe ciało w ziemi, robactwo rzuci się na nie, jako na swój łup.
O biedny Kapłanie! Jeśli chcesz mię kochać, osłodzę ci śmierć wspomnieniom mej Matki, stojącej pod krzyżem, mocą własnego konania na Kalwarji…, a wówczas nawet twe popioły będą wielbiły Boga.

ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

=> ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


Komentarze są zamknięte.