• Kapłanie bądź posłuszny Kościołowi

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Bądź posłuszny Kościołowi i jego wskazówkom. Kto w swej działalności duszpasterskiej, albo społecznej trzyma się ręki swych Przełożonych, uniknie tych niebezpieczeństw, w których zginęli inni. Nie da się olśnić fałszywą popularnością, ani zaślepić chwilowem powodzeniem.
    Nie stawiaj dobra doczesnego swego ludu przed troską o dusze. Spełnij najpierw swe obowiązki duszpasterskie. Reszla ma być dla ciebie sprawą drugorzędną. Najpierw jesteś dzieckiem Kościoła i Kapłanem Chrystusa, a potem dopiero synem swej Ojczyzny.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie nie zajmu się tym co ci nie wyznaczono

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Jeśli chcesz mi się przypodobać, nie podejmuj nic poza posłuszeństwem.
    Zbawienie dusz jest wyłącznie moją sprawą. Powierzam ją, komu mi się podoba. Powołuję do swej winnicy robotników, wybranych przez Ojca.
    Dlaczegóż trawisz życie na pragnieniach prac, urzędów i owczarni, których ci nie wyznaczono?
    Nie wywieraj nacisku na swych przełożonych, aby osiągnąć stanowisko, za którem tęskni twa ambicja, twoje lenistwo, albo twój doczesny interes.
    Go za lekkomyślność zapuszczać się na ścieżki dalekie od dróg Bożych. A na ile nieznanych niebezpieczeństw narażasz się takiem postępowaniem!

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Wszelki nieporządek zawiera w sobie samym karę

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Ustaliłem zasady, na których ma się budować wszelka społeczność pod groźbą runięcia. Do tych fundamentów włączyłem cnoty sprawiedliwości i miłości.
    Cóż więc dziwnego, że budynek się chwieje i grozi zawaleniem, kiedy się usunęło fundamenty?
    Wszelki nieporządek zawiera w sobie samym karę.
    Gardzi się mym Kościołem i jego przykazaniami. Przeszkadza się w głoszeniu słowa Bożego, w czuwaniu nad zachowywaniem jego przykazań. Wypędza się Kościół ze szkoły, z fabryki, z rodziny i społeczeństwa. Kościół, usuwając się, zabiera z sobą pokój i dobrobyt. Ich miejsce natychmiast zajmują rewolucja i wojna.
    Jest jeszcze czas, by Kościoł na nowo przywołać, a twem zadaniem, Kapłanie, jest utorować mu drogę powrotną w umysłach i sercach.
    Głoś w czas i niewczas zasady mej Ewangelii i nakazy chrześcijańskiej Moralności. Wykazuj nieznużenie ich niezbędny wpływ na cywilizację, dobrobyt i szczęście doczesne ludzkości.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłan ma prawo rozwijać działalność społeczną

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Twoja gorliwość powinna obejmować dobro duchowe całego świata. Nie może wykluczać dobra materialnego i społecznego ludzkości.
    Ja bowiem jestem Twórcą społeczeństwa. Niechże nikt nie odmawia memu Kapłanowi prawa do rozwijania działalności społecznej.
    Społeczność, oddalając się od zasad Wiary i Moralności, zawartych w mojej Ewangelii, stała się niezdolną do spełnienia swych obowiązków względem swych własnych członków. Zamiast ich wspomagać i opiekować się nimi, rzuca ich bezbronnych w objęcia swego śmiertelnego wroga.
    Twym obowiązkiem, Kapłanie, jest przyjść z pomocą swym braciom, narażonym na utratę zbawienia, zrzeszyć ich w związki chrześcijańskie, aby ocalić ich Wiarę zagrożoną i zabezpieczyć ich interesy doczesne.
    Gzy nie zapoznawałeś zbyt długo tego obowiązku? Gzy nie straciłeś wskutek tego niedbalstwa cząstki swej owczarni?

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Nadprzyrodzona gorliwość Kapłana

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Gorliwość twoja, Kapłanie, powinna być nadprzyrodzoną. Ma być płomieniem Miłości.
    Gorliwością świętą nie jest działalność naturalna, ani niecierpliwe pragnienie występowania na widowni, czy w ogóle szukanie ruchu.
    Gorliwość jest płomiennym, pokornym a ufnym pragnieniem zbawienia dusz z moją pomocą.
    Dobro, którego istotnie dokonujesz, nie jest w prostym stosunku do zewnętrznego powodzenia. Drogi mej łaski skryte są przed mądrością ludzką.
    Nawracam grzeszników nie dla zdolności, albo wymowy, lecz dla pokornej ufności Kapłana i dla synowskiej miłości, jaką ku Mnie pała.
    Ile złudzeń i ile działalności naturalnej, tyle niespodzianek będzie w dniu ostatecznym!
    Jestem Królem Miłości i sama tylko Miłość może wydawać owoce i sama tylko Miłość otrzyma nagrodę.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie dbaj o cześć Pana Jezusa

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Jeśli mię kochasz, będziesz dbał o mą cześć. Jeśli mię kochasz, będziesz także kochał wszystkich mych braci i będziesz gotów oddać życie swe dla ich zbawienia.
    Któreż serce kapłańskie nie pałałoby świętą gorliwością na widok duszy narażonej na zgubę?
    O, jakąż radość sprawia mi kapłan, który nie wie, co to jest zawieszenie broni lub odpoczynek, który zapomina o sobie, oddaje się i poświęca.
    Dałem życie za każdą duszę w szczególności, a los ich złożyłem w ręce swych Kapłanów. Jeśli chcą, mogą je zbawić.
    Dopomóż mi więc uśmierzyć Sprawiedliwość Bożą swą pracą, swemi ofiarami, dobrym przykładem i modlitwą.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Prawda ma zamknięte wrota do obcego królestwa.

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Czy żyję w Prawdzie, z Prawdą?
    Zbadałem, czy to co mnie stanowi i gdzie żyję jest Prawdą?
    Czy może jednak boję się Prawdy i zamykam przed Prawdą drzwi?

    Ef 5.8 Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości! 9 Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. 10 Badajcie, co jest miłe Panu. 11 I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie [tamtych]!


  • O używaniu czasu

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    I. O używaniu czasu

    Synu mój, powierzyłem ci pięć talentów, aby za twojem staraniem przynosiły owoce. Te cenne talenty to czas twego życia.
    Jeśli wykorzystasz swój krótki żywot, przyniesie ci wieczność chwalebną i szczęśliwą. Jeśli go nadużyjesz, ściągniesz na siebie wieczność haniebną i nieszczęśliwą.
    Położyłem przed tobą ogień i wodę, wyciągnij rękę ku temu, co wybrałeś. Przed tobą życie i śmierć, dobro i zło; będzie ci dane, co zechcesz.
    Jeśli dobrze ulokujesz kapitał czasu, jaki powierzyłem twej pieczy, przyniesie innym duszom zbawienie wieczne. Związałeś ich los z twoim.
    Jeśli zakopiesz swój talent w ziemi, stracisz z własnej winy i swoją duszę i duszę bliźniego.

    Miej się na baczności! Czas życia upływa chyżo. Podobny jest do cienia znikomego, który się wymyka, kiedy ci się zdaje, że go uchwyciłeś.
    Podobny jest do okrętu prującego morze. Kiedy przepłynął, nadaremniebyś się oglądał za brózdą, jaką na chwilkę wyorał w odmętach.
    Podobny jest do lotu ptaka mknącego w powietrzu. Lekki szelest skrzydeł, którym znaczy swój przelot, cichnie natychmiast ledwo odleciał.
    Podobny jest do strzały, która mknie do celu, rozdzierając na chwilkę powietrze, zamykające się od razu za nią.
    Tak czas twego życia uchodzi szybko, a kiedy minie, nikt nie dostrzeże twego przejścia.

    Czas sączy się dla ciebie kropelka po kropelce, jak drogocenny płyn. Otrzymujesz go chwilkę po chwilce, jakby skąpą ręką, abyś tern mniej był skłonny do nadużywania go.
    Co przeszło, już nie istnieje dla ciebie, co ma przyjść jeszcze do ciebie nie należy. Naraz masz tylko jedną chwilkę. Co za szkoda, jeśli jej nie używasz, gdy rozpływa się jak woda w twych rękach.
    Nie chełp się latami życia minionego. Każda chwila życia przeszłego jest już cząstką śmierci. Żyjąc umierasz ciągle.

    Naznaczyłem liczbę miesięcy twego życia, zakreśliłem mu granice, których nie przekroczysz. Od wieków postanowiono w planach Bożych, kiedy zejdziesz z tego świata i przeniesiesz się do wieczności.
    Korzystaj starannie z daru Bożego. Oto dla ciebie czas pomyślny, oto dni zbawienia.
    Wkrótce przyjdę i zdasz sprawę ze wszystkich chwil swego życia.
    Szczęśliwy będziesz, jeśliś był wierny w małych rzeczach, w spełnianiu swych codziennych obowiązków.
    Ale jakże wielkie będzie nieszczęście twoje, jeśli cię zastanę trwoniącego dobra mego domu, zmawiającego się z mymi wrogami, uciskającego mych wiernych i obdzierającego ich z mienia.
    O Kapłanie mój, ustanowiłem cię stróżem Świętego Syjonu. Nie będziesz milczał ni w dzień ni w nocy. Będziesz oznajmiał me przykazania memu ludowi i będziesz mu stawiał przed oczy jego nie godziwości.
    Posłałem cię, byś głosił Ewangelię ubogim, byś leczył skruszonych sercem, byś zwiastował więźniom wyzwolenie, byś zaniósł strapionym przebaczenie i pociechę.
    Spełniaj swój urząd kapłański i czyń dobrze, póki masz czas po temu.
    Bądź ze mną miłosiernym lekarzem, dobrym Samarytaninem, Pasterzem, który życie swe daje za swe owieczki. Bądź solą ziemi, pochodnią oświecającą dusze, siedzące w ciemnościach i cieniu śmierci.

    Nie szukajmy tu odpoczynku. Kiedy czasu już nie będzie, odpoczniemy razem na łonie Boga.
    Piekło nie odpoczywa. Ściga z wściekłością każde me dziecko, wiedząc, że mało ma czasu. Czyż ty miałbyś być mniej gorliwym w bronieniu ich aniżeli szatan w walce z niemi.
    Bezbożnicy z zaciekłością psują dusze, odchrześcijaniają społeczeństwo, rozluźniają węzły rodzinne, sieją wszędzie nienawiść ku memu świętemu Imieniu. Jakżesz ty, mój Kapłanie, miałbyś się oddawać lenistwu, szukać wygód i bezczynności, pozwalać sobie na marnowanie czasu?
    Gdybyż moi Kapłani używali należycie w służbie mojej zdolności swoich, gdyby z powagą głosili słowo Boże, gdyby świecili przykładem świątobliwego życia, gdyby z żarliwością i przekonaniem mówili, gdyby z Najświętszej Eucharystii umieli czerpać płomienną miłość i gdyby w działalności swojej z ufnością niewzruszoną polegali na wstawiennictwie mojej Niebieskiej Matki, zatrzymałbym świat w jego szalonym pędzie ku przepaści.
    O, jakże ciężko mi pomyśleć, że kiedyś, na rozkaz mego Ojca, będę musiał zażądać ścisłego rachunku z użycia każdej poszczególnej chwili i pokazać im na dnie piekła dusze zgubione przez ich niedbalstwo i zły przykład!

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie odpoczniesz na łonie Boga

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Nie szukajmy tu odpoczynku. Kiedy czasu już nie będzie, odpoczniemy razem na łonie Boga.
    Piekło nie odpoczywa. Ściga z wściekłością każde me dziecko, wiedząc, że mało ma czasu. Czyż ty miałbyś być mniej gorliwym w bronieniu ich aniżeli szatan w walce z niemi.
    Bezbożnicy z zaciekłością psują dusze, odchrześcijaniają społeczeństwo, rozluźniają węzły rodzinne, sieją wszędzie nienawiść ku memu świętemu Imieniu. Jakżesz ty, mój Kapłanie, miałbyś się oddawać lenistwu, szukać wygód i bezczynności, pozwalać sobie na marnowanie czasu?
    Gdybyż moi Kapłani używali należycie w służbie mojej zdolności swoich, gdyby z powagą głosili słowo Boże, gdyby świecili przykładem świątobliwego życia, gdyby z żarliwością i przekonaniem mówili, gdyby z Najświętszej Eucharystii umieli czerpać płomienną miłość i gdyby w działalności swojej z ufnością niewzruszoną polegali na wstawiennictwie mojej Niebieskiej Matki, zatrzymałbym świat w jego szalonym pędzie ku przepaści.
    O, jakże ciężko mi pomyśleć, że kiedyś, na rozkaz mego Ojca, będę musiał zażądać ścisłego rachunku z użycia każdej poszczególnej chwili i pokazać im na dnie piekła dusze zgubione przez ich niedbalstwo i zły przykład!

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie korzystaj starannie z daru Bożego

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Naznaczyłem liczbę miesięcy twego życia, zakreśliłem mu granice, których nie przekroczysz. Od wieków postanowiono w planach Bożych, kiedy zejdziesz z tego świata i przeniesiesz się do wieczności.
    Korzystaj starannie z daru Bożego. Oto dla ciebie czas pomyślny, oto dni zbawienia.
    Wkrótce przyjdę i zdasz sprawę ze wszystkich chwil swego życia.
    Szczęśliwy będziesz, jeśliś był wierny w małych rzeczach, w spełnianiu swych codziennych obowiązków.
    Ale jakże wielkie będzie nieszczęście twoje, jeśli cię zastanę trwoniącego dobra mego domu, zmawiającego się z mymi wrogami, uciskającego mych wiernych i obdzierającego ich z mienia.
    O Kapłanie mój, ustanowiłem cię stróżem Świętego Syjonu. Nie będziesz milczał ni w dzień ni w nocy. Będziesz oznajmiał me przykazania memu ludowi i będziesz mu stawiał przed oczy jego nie godziwości.
    Posłałem cię, byś głosił Ewangelię ubogim, byś leczył skruszonych sercem, byś zwiastował więźniom wyzwolenie, byś zaniósł strapionym przebaczenie i pociechę.
    Spełniaj swój urząd kapłański i czyń dobrze, póki masz czas po temu.
    Bądź ze mną miłosiernym lekarzem, dobrym Samarytaninem, Pasterzem, który życie swe daje za swe owieczki. Bądź solą ziemi, pochodnią oświecającą dusze, siedzące w ciemnościach i cieniu śmierci.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie teraz ma tylko jedną chwilkę

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Czas sączy się dla ciebie kropelka po kropelce, jak drogocenny płyn. Otrzymujesz go chwilkę po chwilce, jakby skąpą ręką, abyś tern mniej był skłonny do nadużywania go.
    Co przeszło, już nie istnieje dla ciebie, co ma przyjść jeszcze do ciebie nie należy. Naraz masz tylko jedną chwilkę. Co za szkoda, jeśli jej nie używasz, gdy rozpływa się jak woda w twych rękach.
    Nie chełp się latami życia minionego. Każda chwila życia przeszłego jest już cząstką śmierci. Żyjąc umierasz ciągle.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Czas życia

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Miej się na baczności! Czas życia upływa chyżo. Podobny jest do cienia znikomego, który się wymyka, kiedy ci się zdaje, że go uchwyciłeś.
    Podobny jest do okrętu prującego morze. Kiedy przepłynął, nadaremniebyś się oglądał za brózdą, jaką na chwilkę wyorał w odmętach.
    Podobny jest do lotu ptaka mknącego w powietrzu. Lekki szelest skrzydeł, którym znaczy swój przelot, cichnie natychmiast ledwo odleciał.
    Podobny jest do strzały, która mknie do celu, rozdzierając na chwilkę powietrze, zamykające się od razu za nią.
    Tak czas twego życia uchodzi szybko, a kiedy minie, nikt nie dostrzeże twego przejścia.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Kapłanie, talenty twe to czas twego życia

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Synu mój, powierzyłem ci pięć talentów, aby za twojem staraniem przynosiły owoce. Te cenne talenty to czas twego życia.
    Jeśli wykorzystasz swój krótki żywot, przyniesie ci wieczność chwalebną i szczęśliwą. Jeśli go nadużyjesz, ściągniesz na siebie wieczność haniebną i nieszczęśliwą.
    Położyłem przed tobą ogień i wodę, wyciągnij rękę ku temu, co wybrałeś. Przed tobą życie i śmierć, dobro i zło; będzie ci dane, co zechcesz.
    Jeśli dobrze ulokujesz kapitał czasu, jaki powierzyłem twej pieczy, przyniesie innym duszom zbawienie wieczne. Związałeś ich los z twoim.
    Jeśli zakopiesz swój talent w ziemi, stracisz z własnej winy i swoją duszę i duszę bliźniego.

    ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
    wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
    IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

    To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
    Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

    => ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


  • Dlaczego człowieku? Litania-prośba błagalna o zrozumienie rzeczywistości

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Dlaczego, człowiek nie umie przyznać się do błędów i przyznać racji Prawdzie?
    Dlaczego, to co proste i oczywiste człowiek zastępuje usprawiedliwianiem i niekończącym się tłumaczeniem fałszu?
    Dlaczego, człowiek próbuje zagłuszać Sumienie usprawiedliwiając grzech i wciągając innych?
    Dlaczego, człowiek nagle ogranicza Prawdę?
    Dlaczego, człowiek sprytnie wstrzymuje się by czcić i oddawać najwyższą godność Chwale Bożej?
    Dlaczego, człowiek prześladuje i wyśmiewa pobożnych wyznawców Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek tak łatwo kłamie w Kościele Pana Jezusa, usprawiedliwia grzech i przechodzi dalej?
    Dlaczego, spada ilość powołań i wiernych w Kościele Katolickim?
    Dlaczego, człowiek na stanowisku gdy jego działanie nie przynoszą owoców Chwale Bożej nie ma odwagi podać się do dymisji i stać się dzieckiem?
    Dlaczego, człowiek tak często mówi o legendach, a nie o zaznajomieniu z prawdą?
    Dlaczego, człowiek tak mało mówi o dwóch celach ostatecznych, które kierują decyzjami wolnej woli, o rzeczywistości nieba i piekła?
    Dlaczego, człowiek czeka na znaki, cuda lub Gniew Boga, by uwierzyć w Prawdę?
    Dlaczego, człowiek zapomina, że Prawda nigdy nie umiera?
    Dlaczego, człowiek jest ślepy i głuchy na Prawdę?
    Dlaczego, człowiek pragnie zadowolić wrogów Boga, którzy windują się w ważności publicznej?
    Dlaczego, człowiek ślubował służbę Panu Jezusowi, a łamie przysięgę trwając w posłuszeństwie Jego wrogów?
    Dlaczego, człowiek boi się powstać i głosić Prawdę?
    Dlaczego, człowiek daje się nabrać na publiczne akty charytatywne?
    Dlaczego, człowiek przeinacza Prawdę i przedstawia Ją na opak?
    Dlaczego, przekazane człowiekowi Słowo Boże ma znikomy wpływ na ludzi dzisiejszego świata?
    Dlaczego, człowiek zaprzecza Prawdzie o Stworzeniu go?
    Dlaczego, człowiek znający Prawdę, odwraca się świadomie od Niej?
    Dlaczego, człowiek głoszący Prawdę, nie żyje Ją i patrzy na innych z góry?
    Dlaczego, człowiek nudzi się Prawdą?
    Dlaczego, Prawda jest kłopotliwa dla człowieka?
    Dlaczego, człowiek zapomina, że Kościół został ustanowiony na Słowie Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek broni grzechu?
    Dlaczego, człowiek boi się posługiwać Autorytetem Pana Jezusa opowiadając się przeciwko grzechowi?
    Dlaczego, człowiek wypiera z pamięci, że Kościół to jedynie ci, którzy mówią Prawdę?
    Dlaczego, człowiek nie czci Boga tak jak czciło się Go kiedyś?
    Dlaczego, człowiek nie używa Słów Pana Jezusa głosząc Prawdę?
    Dlaczego, człowiek nie dba o ocalenie duszy przez Prawdę?
    Dlaczego, człowiek znający Prawdę wdaje się w ostrą wymianę zdań?
    Dlaczego, człowiek nie przygotowuje się do dnia poznania Prawdy?
    Dlaczego, człowiek wprowadza straszny zamęt i wciąga w kłamstwa pseudonauki?
    Dlaczego, człowiek manipuluje i usuwa Prawdę z Chrześcijaństwa?
    Dlaczego, człowiek odbiera wolność słowu by ukryć Prawdę?
    Dlaczego, człowiek prowadzi innych do błędu i na rzeź?
    Dlaczego, człowiek nie mówi Prawdy?
    Dlaczego, człowiek fałszuje Prawdę?
    Dlaczego, człowiek nie chce obudzić się dla Prawdy?
    Dlaczego, człowiek wierzy, że skrzywiona prawda będzie akceptowana w oczach Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek traktuje Prawdę z dużą ostrożnością i całkowicie odrzuca?
    Dlaczego, człowiek uznaje Prawdę za niewygodną?
    Dlaczego, człowiek pogardza Słowem Bożym?
    Dlaczego, człowiek nie obdarza Boga prawdziwą miłością?
    Dlaczego, człowiek głosi Słowo Boże, ale woli nie słyszeć nauczania Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek nie jest lojalny wobec Prawdy?
    Dlaczego, człowiek mąci źródło Prawdy?
    Dlaczego, człowiek woli przełknąć doktrynę ciemności niż wierzyć w Świętą Ewangelię?
    Dlaczego, człowiek Ukrzyżował Prawdę?
    Dlaczego, człowiek znający Prawdę przyjmuje kłamstwa?
    Dlaczego, człowiek popada w rozpacz?
    Dlaczego, człowiek nie modli się o Święte, Pokorne i Odważne powołania Kapłańskie?
    Dlaczego, człowiek nie traktuje swoich wrogów z miłością i współczuciem?
    Dlaczego, człowiek poświęcony Bogu odchodzi od Prawdy i świadomie kieruje wszystkich, którzy szukają jego przewodnictwa, ku błędowi?
    Dlaczego, człowiek pragnie wychłostać Kościół Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek akceptuje kłamstwo?
    Dlaczego, człowiek przyjmuje fałszywą doktrynę?
    Dlaczego, człowiek bardzo szybko odchodzi od wiary?
    Dlaczego, człowiek zatracony idzie za człowiekiem zatracenia?
    Dlaczego, człowiek nie rozpoznaje po owocach najemników, dobrych i złych pasterzy?
    Dlaczego, człowiek jest bardziej posłuszny władzy świeckiej niż Panu Jezusowi?
    Dlaczego, człowiek, który sam nie jest posłuszny Woli Bożej, wymaga posłuszeństwa względem siebie powołując się na Wolę Boga?
    Dlaczego, człowiek akceptuje kłamstwo i odchodzi od Prawdy?
    Dlaczego, człowiek tworzy sobie „kult złotego cielca” samozadowolenia i narzucanie Bogu swej woli?
    Dlaczego, człowiek odrzuca Prawdę i prowadzi umyślnie prowadzi swoją duszę i innych na zatracenie?
    Dlaczego, człowiek kłamstwem wyjaławia swoją duszę?
    Dlaczego, człowiek toleruje grzech i uważa go za cnotę?
    Dlaczego, człowiek staje w opozycji do swojego Stworzyciela i Zbawiciela?
    Dlaczego, człowiek nie potrafi się modlić za tych, którzy nie chcą mieć z Bogiem w ogóle nic do czynienia?
    Dlaczego, człowiek nie wykorzystuje czasu by rozważać Prawdę?
    Dlaczego, człowiek dąży do zamaskowania i unicestwienia Prawdy za wszelką cenę?
    Dlaczego, człowiek zawodzi jeśli idzie o nauczanie Bożych dzieci Prawdy?
    Dlaczego, człowiek odrzuca Bożych Proroków?
    Dlaczego, człowiek nie chce zrozumieć, że Prawda jest na zawsze?
    Dlaczego, człowiek nie chce żyć Słowem Pana Jezusa przez myśli, czyny i działanie?
    Dlaczego, człowiek dziś odrzuca Słowo Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek nie rozpoznaje, że co Słowo Boga mówi jest Prawdziwe?
    Dlaczego, człowiek nigdy nie posłucha Prawdy, a kiedy zda sobie sprawę, jaka jest Prawda, będzie już za późno?
    Dlaczego, człowiek nie zabezpiecza swojej wieczności i już dziś nie chce żyć Słowem Bożym?
    Dlaczego, człowiek wychowany w Prawdzie zrywa więzi z Panem Jezusem?
    Dlaczego, człowiek rozszarpuje Prawdę?
    Dlaczego, człowiek przyjmuje doktryny, w które nie podtrzymują Prawdy jako całości?
    Dlaczego, człowiek jakąś część Prawdy przyjmuje jako istotną, a resztę Prawdy odrzuca?
    Dlaczego, człowiek myśli, że Prawda może się zmienić pod wpływem czasu?
    Dlaczego, człowiek mówi, że kocha Boga, ale nie jest wierny Jego Słowu?
    Dlaczego, człowiek boi się mówić Prawdę?
    Dlaczego, człowiek uwikłany w kłamstwa zabiega o osobistą popularność?
    Dlaczego, człowiek ignoruje Prawdę Słowa Bożego?
    Dlaczego, człowiek wywraca Prawdę do góry nogami i uznaje ją za kłamstwo?
    Dlaczego, człowiek nie rozumie Aktu Miłosierdzia, gdy Bóg daje światu Prawdę poprzez proroków?
    Dlaczego, człowiek przekręca, ignoruje i odwraca się od Świętego Słowa Bożego?
    Dlaczego, człowiek akceptuje byle co, by pozostać z niczym?
    Dlaczego, człowiek pobłogosławiony Prawdą wierzy kłamstwu, że jest uprzywilejowany do działania w Imię Pana Jezusa?
    Dlaczego, człowiek znający i chodzący za Panem Jezusem, zdradza Go?
    Dlaczego, człowiek źle mówi o innych?
    Dlaczego, człowiek nie stara się być maluczki?
    Dlaczego, człowiek głoszący Prawdę oczekuje pochwały za to, że to robi?
    Dlaczego, człowiek zdradza Prawdę?
    Czy to co od złego pochodzi może mieć źródło w popełnianiu nieświadomych błędów czy raczej świadome oddanie się szatanowi, wrogowi Pana Jezusa?


  • Obgadywanie

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Na świecie pełno jest faryzeuszy, którzy wszędzie widzą tylko grzechy, których wszystko gorszy. Gdy zapytamy człowieka, który kogoś obgaduje, na czym opiera swoje uprzedzenia, to powie, że wszyscy tak mówią. Ale to nie wystarcza, żeby posądzać innych. Choćbyś nawet sam widział czy słyszał coś niewłaściwego, to i tak nie powinieneś się źle wyrażać o tym człowieku, bo nie znasz jego wewnętrznych pobudek, nie wiesz, w jakiej on intencji działa.

    św. Jan Maria Vianney

    2 J.8 Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą,
    lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę.
    9 Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód,
    a nie trwa w nauce [Chrystusa],
    ten nie ma Boga.
    Kto trwa w nauce [Chrystusa],
    ten ma i Ojca, i Syna.

    Powinniśmy się bać wygłaszania takich sądów, bo sprawy bliźnich nie należą do nas, tylko do samego Boga. Każdy odpowie za swoje własne błędy, niech więc patrzy na siebie samego, a nie innych potępia. Bo Pan Jezus wyraźnie mówi „ Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni. Jaką miarką mierzycie, taką i wam odmierzą”. Nie róbmy innym tego, co nam niemiłe.

    św. Jan Maria Vianney