25 listopada Żywot świętej Katarzyny, panny i Męczenniczki

(Żyła około roku Pańskiego 260)

Katarzyna, co znaczy w polskim języku tyle co „czysta”, była córką Tkonstosa z Aleksandrii i słynęła nie tylko z urody i z niezmiernych bogactw, ale i z niezwykłego wykształcenia. Sława jej moralności była nieskalana. To też wielu młodzieńców ubiegało się o jej rękę, ona jednak wszystkich z niczym odprawiała, mówiąc: „Kto mnie chce pojąć, winien być bogatszy, urodziwszy i mądrzejszy ode mnie”. Wtem doniosła jej poważna jakaś matrona, że zna kogoś posiadającego te zalety i zawiodła ją do kapłana chrześcijańskiego, który obeznał ją z wiarą Chrystusową i udzielił jej chrztu świętego. Poznawszy, że Jezus przewyższa ją bogactwem, pięknością i mądrością, przylgnęła do Niego całym sercem.

Około tego czasu rządy po Dioklecjanie objął Maksymian, znany jako srogi prześladowca chrześcijan, i nakazał na cześć bogów urządzić uroczystą ofiarę, w której mieli wziąć udział wyznawcy Chrystusa. Katarzyna, spostrzegłszy, że wielu chrześcijan myśli o odstępstwie, pobiegła spiesznie do świątyni, w której naokoło cesarza zebrały się wielkie tłumy ludu. Liczny orszak i znakomita jej piękność utorowały jej drogę do Maksymiana, do którego odezwała się w te słowa: „Cesarzu, sam wiedzieć powinieneś, że bogi i ofiary twe są czczą złudą i niedorzecznością. Rozum przecież uczy nas, że tylko jedna być może istota najwyższa. Jeśli tego nie pojmujesz, uwierzże przynajmniej waszym filozofom, że bogowie twoi byli tylko ludźmi, którzy odznaczyli się jakimś czynem, a później dopiero lud bezmyślny począł w nich czcić najwyższe istoty. Cesarzu, czcij Boga, który dał ci życie i koronę, który się ofiarował na krzyżu dla zbawienia naszego, który zbłąkanym obwieścił prawdę, a żałujących za grzechy łaskawie tuli do siebie.

Maksymian, pohamowawszy gniew, kazał Katarzynie przybyć nazajutrz do pałacu. Stanąwszy przed nim, dziewica tak śmiało i odważnie wystąpiła przeciw pogaństwu i tak gorąco polecała chrześcijaństwo, że cesarz dziwił się jej rozumowi i nie wiedział, co na jej wywody odpowiedzieć, zatrzymał ją więc i zwołał pięćdziesięciu co najprzedniejszych filozofów i mędrców na publiczną dysputę z Katarzyną. Wobec licznego i wybranego grona słuchaczów najwymowniejsi z filozofów przedłożyli jej dowody, przemawiające za czcią bogów państwowych. Katarzyna tak bystro wykazała fałszywość i nicość ich rozumowania, a następnie zaczęła tak dobitnie i przekonywająco mówić o wszechmocności Boga, Pana Nieba i ziemi, Ojca wszystkich ludzi, i o Boskim Zbawicielu, że pięćdziesięciu filozofów nie tylko przyznało się do klęski, jaką ponieśli, ale nawet śmiało wypowiedzieli gotowość przyjęcia nowej wiary.

Święta Katarzyna

Rozgniewany cesarz nie mógł tego przenieść i skazał wszystkich na stos. Potem starał się ująć Katarzynę pochlebstwami i przywieść, ją do zaparcia się Chrystusa, ale Katarzyna pozostała niezachwianą w wierze. Maksymian wpadł wtedy w szalony gniew i kazał ją siec rózgami, zamknąć w więzieniu i nie dawać jej ani pożywienia, ani napoju. Gdy ją wyprowadzono z sali, oświadczyła, że wielu najbliższych jego dworzan uwierzy w Chrystusa i wejdzie razem z nią do Nieba. Wieszczba jej spełniła się, albowiem małżonka Maksymiana, podziwiając stałość dziewicy, wezwała dowódcę wojska Porfiriusza wraz z 200 żołnierzami i kazała się zawieść do więzienia, a po krótkiej rozmowie uwierzyła w Chrystusa i przyjęta z Porfiriuszem i całą rotą żołnierzy chrzest św.

Po dwunastu dniach stanęła Katarzyna powtórnie przed cesarzem, który nie mógł się nadziwić anielskiej piękności dziewicy. „Oddaj cześć bogom – odezwał się do niej łagodnie – a podzielę się z tobą rządami państwa. Nie zmuszaj mnie też do chwycenia się takich środków, które by mogły nadwerężyć twoją piękność”. Święta odpowiedziała: „Nie przeceniaj tego, co może zniszczyć choroba lub wiek podeszły; piękność przemija, prawda tylko jest wiecznotrwała. Jestem i pozostanę chrześcijanką”. Maksymian skazał ją tedy na śmierć na kole, zaledwie ją jednak do niego przywiązano, piorun rozwiązał jej pęta, zdruzgotał koło i zabił wielu pogan, wskutek czego lud zaczął wołać na cały głos: „Wielkim jest Bóg chrześcijan!” Cesarz tylko nie wzruszył się tym cudem i obmyślał dla Katarzyny inny rodzaj męczarni. Cesarzowa błagała go, aby przestał dręczyć panienkę, którą Bóg wziął pod swą opiekę, a wtedy okrutnik kazał pochwycić małżonkę i niezwłocznie ściąć jej głowę. Porfiriusz, ośmielony przykładem monarchini, wraz z owymi dwustu żołnierzami również przyznał się do chrześcijaństwa, za co ich ta sama spotkała kara, po czym znowu przyszła kolej na Katarzynę.

Ukląkłszy, modliła się o wytrwałość dla chrześcijan, jako też o nawrócenie niewiernych, kończąc modlitwę następującymi słowy: „Przyjmij, Panie, łaskawie duszę moją, a ciało moje, które Ci ofiaruję, ukryj przed mymi nieprzyjaciółmi, aby go nie oglądali!” Potem głowa jej potoczyła się na ziemię, ale w oka mgnieniu pojawili się aniołowie, którzy dziewicze jej ciało przenieśli na górę Synaj i tam je pochowali. Nad grobem jej wystawiono później wspaniały kościół z klasztorem świętej Katarzyny. Zdobi tę Świętą trojaka korona, jedna z lilii niewinności, druga z wawrzynu nauki, a trzecia z palm męczeństwa. Święta Katarzyna uchodzi za patronkę nauki i filozofii.

Przeniesienie zwłok świętej Katarzyny

Nauka moralna

Chwalebna walka świętej Katarzyny za Chrystusa i naukę Jego jest widocznym stwierdzeniem słów świętego Pawła w liście do Rzymian w rozdz. 5, wierszu 5: „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha świętego, który nam jest dany”.

Duch święty leczy siedmiorakie zło, które kazi i szpeci życie ludzkie.

Pierwszym złem jest dziecinne postępowanie wielu ludzi, trawiących całe życie na zajmowaniu się rzeczami błahymi i marnościami. Zapobiega zaś temu Duch święty darem mądrości, zwracając uwagę naszą na rzeczy poważniejsze i większą mające wartość.

Drugim złem jest zapatrywanie się wielu ludzi na zewnętrzny pozór rzeczy zmysłowych i uganianie się za nim. Przeciwko temu działa ułatwia poznanie prawdy i nauk Boskich i zastosowanie do nich czynów naszych.

Szóstym złem jest wzgarda rzeczy świętych i niebieskich. Od tego złego chroni nas Duch święty darem pobożności, która w nas wytwarza miłość Boga i zaszczepia zamiłowanie modlitwy.

Siódmym złem jest zarozumiałość, wskutek której ludzie mało troszcząc się o zbawienie, nawet w największych niebezpieczeństwach nad sobą nie czuwają. Od tego zabezpiecza nas Duch święty, zaostrzając w nas dar wnikania w istotę rzeczy i poznawania cudów ukrytych w stworzeniach, w których Bóg przemieszkuje.

Trzecim złem jest zuchwalstwo, z jakim ludzie narażają się na niebezpieczeństwa tego świata. Przeciwko temu uzbraja nas Duch święty darem mądrości i przezorności w wybieraniu tego, co służy ku zbawieniu duszy naszej.

Czwartym złem jest ludzka słabość, brak odwagi i namyślanie się w szukaniu Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego. Na tę ułomność darzy nas Duch święty siłą pokonywania zawad i trudności.

Piątym złem to złuda rozumu w rozróżnianiu złego i dobrego. Tutaj uposaża nas Duch święty darem wiedzy, która nam Duch święty darem bojaźni, która wszczepia w nas wstręt do grzechu, obawę utraty łaski Bożej i szczerą pokorę.

Starajmy się przeto, abyśmy byli za przykładem świętej Katarzyny przybytkiem Ducha świętego, nie przybytkiem diabła. Wyrzeczmy się złych popędów i skłonności, oddajmy się pod kierownictwo Ducha świętego, aby czyny nasze uczyniły nas godnymi nadprzyrodzonej i wiecznej nagrody.

Modlitwa

Boże, któryś na górze Synaj Mojżeszowi nadał przykazania, i na tymże miejscu przez świętych aniołów Twoich ciało świętej Katarzyny, Panny i Męczenniczki Twojej cudownie złożyć kazał, dozwól, prosimy, abyśmy za jej zasługami i wstawieniem się, do tej wyżyny, którą jest Chrystus, dostać się zasłużyli. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.


Komentarze są zamknięte.