• Archiwa Tagów Skrucha
  • (30) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Koh 10.2 Serce mędrca zwraca się ku prawej stronie,
    a serce głupca ku lewej.

    Serce człowieka jest po lewej stronie ciała, dlaczego więc Kohelet pisze, że serce głupca zwraca się ku lewej stronie, w stronę serca?
    Przypis z Biblii Tysiąclecia:

    Mądry postępuje słusznie, a głupi niewłaściwie.

    Kierując się w lewą stronę – za uczuciami serca – należy uważać na oślepienie pobudzone zmysłowo grzechem do wrażeń, pożądliwości, konsumpcjonizmu, a nawet instynktu zwierzęcego, gdzie celem nie jest Bóg, ale drugi człowiek.
    Kierując się w prawą stronę, kierujemy się zmysłami oświeconymi przez intelekt. W ten sposób odkryjemy, że to co istnieje, istnieje naprawdę, a na tym podstawowym przeświadczeniu opiera się cała zdrowa filozofia. Tak jak św.Tomasz z Akwinu, jako człowiek rozumu, był jednocześnie w tym samym stopniu człowiekiem wiary, jako teolog, był w tym samym stopniu filozofem. Tutaj celem jest Bóg, a nie drugi człowiek.

    Mk 7.21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym

    1J 3.18 Dzieci,
    nie miłujmy słowem i językiem,
    ale czynem i prawdą!
    19 Po tym poznamy,
    że jesteśmy z prawdy,
    i uspokoimy przed Nim nasze serce.
    20 A jeśli nasze serce oskarża nas,
    to Bóg jest większy od naszego serca
    i zna wszystko.
    21 Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża,
    mamy ufność wobec Boga,

    1P 1.22 Skoro już dusze swoje uświęciliście, będąc posłuszni prawdzie celem zdobycia nieobłudnej miłości bratniej, jedni drugich gorąco czystym sercem umiłujcie.

    Jr 17.5 To mówi Pan:
    „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku
    i który w ciele upatruje swą siłę,
    a od Pana odwraca swe serce.
    6 Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie,
    nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście:
    wybiera miejsca spalone na pustyni,
    ziemię słoną i bezludną.
    7 Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu,
    i Pan jest jego nadzieją.
    8 Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą,
    co swe korzenie puszcza ku strumieniowi;
    nie obawia się, skoro przyjdzie upał,
    bo utrzyma zielone liście;
    także w roku posuchy nie doznaje niepokoju
    i nie przestaje wydawać owoców.
    9 Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne
    i niepoprawne – któż je zgłębi?

    10 Ja, Pan, badam serce
    i doświadczam nerki,
    bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania,
    według owoców jego uczynków.
    11 Kuropatwa wysiaduje jajka, których nie zniosła;
    podobnie czyni ten, kto zbiera w nieuczciwy sposób bogactwa:
    w pośrodku dni swoich musi je opuścić
    i gdy nadejdzie jego koniec, okazuje się głupcem”.

    Ez 18.31 Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha.

    Mt 15.7 Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz:
    8 Ten lud czci Mnie wargami,
    lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.

    Mt 13.15 Bo stwardniało serce tego ludu,
    ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
    żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
    ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił.

    Rz 1.21 Ponieważ, choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce.


  • (29) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Koh 7.2 Lepiej jest iść do domu żałoby,
    niż iść do domu wesela,
    bo w tamtym jest koniec każdego człowieka,
    i człowiek żyjący bierze to sobie do serca.

    3 Lepszy jest smutek niż śmiech,
    bo przy smutnym obliczu serce jest dobre.
    4 Serce mędrców jest w domu żałoby,
    a serce głupców w domu wesela.
    5 Lepiej jest słuchać karcenia przez mędrca,
    niż słuchać pochwały ze strony głupców.
    6 Bo czym trzaskanie cierni [płonących] pod kotłem,
    tym jest śmiech głupiego.
    I to jest także marnością.


  • (27) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Bóg przyrzekł ludziom wybaczenie, jeśli okażą skruchę, ale nie jeśli będą z tym zwlekać.
    Grzech wyniszczy ich umysły, serca i dusze, lecz sam się nie zniszczy – trzeba go wyrugować.
    Tajemnica spokoju duszy polega na zerwaniu ze złem i jednoczesnym przylgnięciu do Boga, na porzuceniu egotyzmu jako głównego, decydującego czynnika w naszym życiu i na uczynieniu naszego Boskiego Zbawiciela rządcą wszystkich naszych czynów.
    To, co bezbożne, należy stłumić; to, co Boże, należy podkreślić.
    A wtedy przestaniemy się budzić z gorzkim smakiem w ustach i z uczuciem, jak gdyby ktoś przetrącił nam stopy.
    Zamiast witać każdy dzień skargą: „Dobry Boże, dzień”, zaczniemy mówić z radością typową dla zakochanej duszy: „Dzień dobry, Boże!”.
    Arcybiskup Fulton J. Sheen
    Źródło: ‚Peace of Soul”, 1950r., str. 194.


  • (25) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Dopóki grzeszymy nie wykazując żadnego żalu, jedyną perspektywą jest wieczne potępienie, Piekło. Przywiązanie do grzechu może bowiem doprowadzić do upadku naszej egzystencji. Jest to tragiczny los człowieka, który żyje w grzechu i nie zwraca się ku Bogu. Tylko Boże przebaczenie daje nam siłę do tego, aby oprzeć się złu i więcej nie grzeszyć. Jezus przyszedł na ziemię, aby nam powiedzieć, że pragnie, abyśmy wszyscy znaleźli się w Raju i że Piekło, o którym mało się mówi w naszych czasach, istnieje i jest wieczne dla tych, którzy zamykają serce na Jego miłość”.
    Benedykt XVI


  • (24) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Arka – opieczętowana własność Pana Boga
    Noe – prawy człowiek wśród tego pokolenia, posłuszny Bogu
    Powódź – oszustwa i grzech świata
    Śmierć – skutki oszustwa i grzechu świata

    Rdz 7.1 A potem Pan rzekł do Noego: „Wejdź wraz z całą twą rodziną do arki, bo przekonałem się, że tylko ty jesteś wobec mnie prawy wśród tego pokolenia.
    4 za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi – cokolwiek stworzyłem”.
    5 I spełnił Noe wszystko tak, jak mu Pan polecił.
    11 w drugim miesiącu roku, siedemnastego dnia miesiąca, w tym właśnie dniu trysnęły z hukiem wszystkie źródła Wielkiej Otchłani i otworzyły się upusty nieba;
    16 Gdy już weszły do arki samiec i samica każdej istoty żywej, jak Bóg rozkazał Noemu, Pan zamknął za nim [drzwi].
    18 Kiedy przybywało coraz więcej wody i poziom jej podniósł się wysoko ponad ziemią, arka płynęła po powierzchni wód.
    19 Wody bowiem podnosiły się coraz bardziej nad ziemię, tak że zakryły wszystkie góry wysokie, które były pod niebem.
    20 Wody się więc podniosły na piętnaście łokci ponad góry i zakryły je.
    21 Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i z wszelkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi, wyginęły wraz ze wszystkimi ludźmi.
    22 Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. 23 I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła, zwierząt pełzających i ptactwa powietrznego; wszystko zostało doszczętnie wytępione z ziemi. Pozostał tylko Noe i to, co z nim było w arce.
    24 A wody stale się podnosiły na ziemi przez sto pięćdziesiąt dni.


  • (23) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    DIALOG O BOŻEJ OPATRZNOŚCI CZYLI KSIĘGA BOSKIEJ NAUKI
    CXXXII – O śmierci grzeszników i ich mękach w chwili śmierci.

    ROZPACZ

    Widzi, że żył jak niewierny, a nie jak wierzący, bo miłość własna zasłoniła w nim źrenicę najświętszej wiary. Diabeł zadręcza go myślą o jego niewierności, aby go wtrącić w rozpacz.

    Tak wielki jest jego wstyd i pomieszanie, że wpadłby w rozpacz, gdyby w ciągu życia nie przyzwyczaił się pokładać nadziei w moim miłosierdziu, choć z powodu grzechów ta jego nadzieja jest wielkim zuchwalstwem.

    przez to miłosierdzie może, jeśli chce, oprzeć się na nadziei. Bez tego żaden z tych grzeszników nie ujdzie rozpaczy i przez tę rozpacz dojdzie z diabłami do potępienia wiecznego.

    Jednak Ja podtrzymuję w nich nadzieję w moje miłosierdzie, aby w ostatniej chwili mieli się czego chwycić i nie upadli pod brzemieniem wyrzutów, oddając się rozpaczy. Bo grzech rozpaczy obraża Mnie bardziej i jest dla nich zgubniejszy, niż wszystkie inne grzechy, które popełnili w całym swym życiu. A to dlatego, że inne grzechy popełniają z podszeptu zmysłowości własnej i niekiedy żałują za nie i mogą zbudzić w sobie taką skruchę, że otrzymają moje miłosierdzie. Lecz do grzechu rozpaczy nie popycha ich ułomność, nie pociąga doń żadna przyjemność, jest w nim tylko nieznośna męka. W rozpaczy tkwi pogarda dla mego miłosierdzia, gdyż grzesznik uważa, że błąd jego jest większy, niż miłosierdzie i dobroć moja.

    Tak bardzo brzydzę się rozpaczą, że chciałbym, aby grzesznicy, w chwili śmierci, po zbrodniczo spędzonym życiu, nabrali zaufania do miłosierdzia mego.

    Diabły wrzeszcząc oddają ci nagrodę, którą zwykli płacić sługom swoim: zamęt i naganę. Abyś w chwili śmierci nie wymknął się z ich rąk, chcą doprowadzić cię do rozpaczy i sieją zamęt w twej duszy, abyś podzielił ich los.

    Chcę byś wiedziała, że w poznaniu cnoty i występku, rozeznaje nazbyt dobrze szczęście przeznaczone szczęśliwym za cnotę i karę, która czeka winnego, pogrążonego w ciemnościach grzechu śmiertelnego.
    To poznanie daję mu, nie aby doprowadzić go do rozpaczy, lecz aby doszedł do lepszego poznania siebie i do wstydu za swe grzechy zmieszanego z nadzieją.

    Lecz ci, którzy spędzili życie w rozpuście i w nikczemności, boją się diabłów i widok ich jest dla nich męczarnią. Nie mogą być jednak przez nich wtrąceni w rozpacz, jeśli nie chcą, lecz muszą znieść za karę ich wyrzuty, przebudzenie sumienia, strach i obawę przed ich okropnym widokiem.

    Dlatego za ich życia używam słodkiego podstępu, każąc im ufać głęboko memu miłosierdziu.

    św. Katarzyna ze Sieny


  • (20) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Łk 24.34 „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. 35 Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
    36 A gdy rozmawiali o tym, Jezus sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!”

    Pan Jezus przychodzi do mnie gdy myślę o Nim, mówię o Nim, mówię do Niego.
    Gdy nie myślę o Jezusie, nie mówię o Nim, nie mówię do Niego, On nie przyjdzie.


  • Modlitwa

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Jr 31.30 „Każdy umrze za swoje własne grzechy; każdemu, kto będzie spożywał cierpkie jagody, zdrętwieją zęby”.

    Ab 1.15 Albowiem bliski jest dzień Pański przeciwko wszystkim narodom. Jak ty czyniłeś, tak będą postępować wobec ciebie: [odpowiedzialność za] czyny twoje spadnie na twoją głowę.

    Jon 1.14 Wołali więc do Pana i mówili: „O Panie, prosimy, nie dozwól nam zginąć ze względu na życie tego człowieka i nie obciążaj nas odpowiedzialnością za krew niewinną, albowiem Ty jesteś Pan, jak Ci się podoba, tak czynisz„.
    15 I wzięli Jonasza, i wrzucili go w morze, a ono przestało się srożyć.


  • (18) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    Hbr 12.1 I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, [a przede wszystkim] grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. 2 Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na [jego] hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. 3 Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. 4 Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi, 5 a zapomnieliście o upomnieniu, z jakim się zwraca do was, jako do synów:
    Synu mój, nie lekceważ karania Pana,
    nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza.

    6 Bo kogo miłuje Pan, tego karze,
    chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje.
    7 Trwajcież w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? 8 Jeśli jesteście bez karania, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. 9 Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? 10 Tamci karcili nas według swej woli na czas znikomych dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. 11 Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. 12 Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana! 13 Proste czyńcie ślady nogami, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony. 14 Starajcie się o pokój ze wszystkimi i o uświęcenie, bez którego nikt nie zobaczy Pana. 15 Baczcie, aby nikt nie pozbawił się łaski Bożej, aby jakiś korzeń gorzki, który rośnie w górę, nie spowodował zamieszania, a przez to nie skalali się inni, 16 i aby się nie znalazł jakiś rozpustnik i bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworodztwo. 17 A wiecie, że później, gdy chciał otrzymać błogosławieństwo, został odrzucony, nie znalazł bowiem miejsca na nawrócenie, choć go szukał ze łzami.


  • (17) Módl się za nami grzesznymi… na przebłaganie za grzechy nasze

    Wysłany dnia: przez D.S.M.

    By miłość Miłością była
    ks. Paweł Leks, SCJ
    „Wierność spowiednika wierze Apostolskiej: ‘pod’ Piotrem i ‘z’ Piotrem”
    http://lp33.de/strona-lp33/ind1.htm#cfss

    „… Nie zamierzamy wchodzić tu w problematykę kwestii, które zostały omówione wystarczająco obszernie na naszej stronie internetowej (zob. wyżej wskazane linki wewnętrzne). Pragniemy natomiast zwrócić uwagę na związaną z dopiero co przytoczonymi słowami Jana Pawła konieczność poznania „wnętrza grzesznika”, jak i jego gotowości do podjęcia nawrócenia, ewentualnie ponadto naprawienia wyrządzonego zła.

    Można by przytoczyć jeszcze dalsze słowa Jana Pawła II. Uzasadniają one z punktu widzenia psychologicznego
    (jeśli pominąć wyraźną wolę Chrystusa, sformułowaną następnie w odnośnych kanonach Soboru Trydenckiego i aktualnego Kodeksu Prawa Kanonicznego; zob. z naszej strony: (zob. wyż.: Kodeks Prawa Kanonicznego o Spowiedzi świętej)
    zobowiązanie do indywidualnego, nie zbiorowego, integralnego wyznania grzechów ciężkich wraz z ich ważnymi okolicznościami:

    „… Zrozumiałe jest więc, dlaczego wyznanie grzechów winno być zwyczajnie indywidualne, a nie zbiorowe, tak jak grzech jest faktem głęboko osobistym.
    – Równocześnie jednak to wyznanie wyrywa niejako grzech z tajników serca, a zatem z czysto prywatnego kręgu jednostki, uwydatniając również jego charakter społeczny, gdyż poprzez szafarza Pokuty sama Wspólnota kościelna, zraniona przez grzech, przyjmuje na nowo skruszonego grzesznika, który otrzymał przebaczenie” (RP 31/III).

    Chcielibyśmy jednak dołożyć słówko o problemie stawiania przez spowiednika dodatkowych ‘pytań’, szczególnie tych dotyczących wrażliwej dziedziny czystości: VI-go, IX-go i często z nimi związanego V-go Bożego Przykazania.
    – Starsi kapłani dobrze pamiętają wpajane im przestrogi, by pytań w tym zakresie stawiać jak najmniej, albo w ogóle, by w niczym nie urazić wrażliwości penitenta.

    Nie ulega jednak wątpliwości, że dzisiejsza kultura, dostęp do internetu i wszelkiego innego rodzaju mediów, telefonów komórkowych z internetem, rozpowszechnionych w pierwszym rzędzie wśród dzieci i młodzieży w młodym, a nawet bardzo młodym pokoleniu, pociągnęła za sobą radykalną zmianę w podejściu i niemal nie znającym zażenowania rozmawianiu na tematy związane z ‘seksem’ – w znaczeniu utylitarystycznego podejścia do działań w zakresie płciowości, które w aspekcie Bożego Prawa i wewnętrznego ładu intymności trzeba określić jednoznacznie jako działania grzeszne.
    – Młodzież, a nawet już dzieci przedszkolne, znają na ogół znacznie więcej szczegółów o życiu seksualnym, aniżeli pokolenie starsze. A zabawy seksualne wśród młodzieży gimnazjalnej, tym bardziej zaś często regularne współżycie na etapie młodzieżowym i studenckim – stały się w wielu środowiskach niemal regułą.

    Wielu młodych określa współżycie seksualne po właściwym imieniu: ‘Uprawialiśmy seks’ (określenie to przynajmniej jasno odróżnia ‘seks’ od podejmowania aktu osobowego zjednoczenia małżeńskiego).
    – Inni wolą wyrażać się eufemistycznie, ratując się w trudnym wyznaniu grzechów powiedzeniem w rodzaju: ‘Kochaliśmy się …. Słowo to oznacza jednak jednocześnie wszystko i nic i nigdy nie wystarcza jako wyznanie grzechów przy spowiedzi świętej. Ta bowiem musi obejmować wyznanie wszystkich grzechów ciężkich, wraz z ich liczbą oraz ich ważnymi okolicznościami. Te zaś dotyczą m.in. sprawy dla młodych zdawać by się mogło samo przez się zrozumiałej: stosowania całego arsenału środków przeciw-rodzicielskich.

    Młodzi też zwykle doskonale sobie zdają sobie sprawę z poronnego działania środków technicznych przeciw-rodzicielskich, chociaż skądinąd świadomość ta niestety nierzadko ich zupełnie nie wzrusza. Albo też młodzi twierdząc, że ‘wiedzą, co to znaczy: środek poronny’, ostatecznie nie wiedzą, co ten przymiotnik: poronny naprawdę znaczy, że mianowicie ci dwoje zdążają wtedy do zapewniania sobie ‘seksu’ za cenę krwi ludzkiej w takich okolicznościach poczętego ich jednego ich za drugim Dziecka. Z tym tylko, że samego poczęcia, ani uśmiercenia tego ich Małego … ani oni, ani nikt inny nie widzą!

    Jak łatwo może się zdarzyć, że np. dziewczyna przystępująca do spowiedzi świętej przed przyjęciem Sakramentu Bierzmowania, odpowie na … delikatnie jej postawione pytanie w związku z VI Przykazaniem: „Oczywiście że współżyję! Nie mogę przecież nie współżyć! I jasne, że używam tabletek. Nie możemy sobie pozwolić na dziecko …!”.
    – Sam sposób tak sformułowanego wyznania (pomijając już fakt, że grzechy te i zbrodnie zostały przy spowiedzi świętej całkowicie przemilczane, a wyszły na jaw dopiero … po delikatnym naprowadzeniu na to wyznanie)
    budzi poważną wątpliwości, czy kapłan może w tym wypadku udzielić rozgrzeszenia? Bo te butnie wypowiedziane słowa młodzieńca czy panny zdają się w niczym nie wskazywać na jakąkolwiek decyzję zerwania z grzechem i rzeczywistej prośby o Łaskę Bożego przebaczenia.

    A co powiedzieć o praktykach … np. dziewczynek, które regularnie uprawiają ‘sexting’, by od obdarowanych fotkami z wybranych części swojego dziewczęco-kobiecego ciała uraczyć kolegów, a zarazem uzbierać tym sposobem drobny grosz na doładowanie komórki, by nadal móc rozsyłać swoje intrygujące ‘MMS-y’ (zob. wyż.: Sexting: fotko-zarobek komórkowy)? Z tym, że dziewczynki z takiej swojej procedury absolutnie się … nie spowiadają.
    – Tym łatwiej o przemilczanie uprawianych seksualno-koleżeńskich praktyk u chłopców, którym odnośne działania seksualne, przypieczętowane odpowiednimi zaleceniami na lekcjach ‘seks-edukacji’, wydają się postępowaniem za wszech miar zalecanym i najnormalniejszym w świecie. A przynajmniej wmawiają sobie, że działania te w dzisiejszych czasach stały się powszechnym ‘prawem’ i samo przez się zrozumiałą normą w układaniu wzajemnych koleżańsko-seksualnych odniesień …

    U kapłana-spowiednika może wtedy pojawić się nierzadko uzasadniona wątpliwość, czy wyznanie penitenta – młodzieżowego, czy też żyjącego już w stanie małżeńskim, jest w pełni szczere, a ponadto … integralne, itd.

    Pojawia się pytanie: czy spowiednikowi ma zależeć na ‘ilości’ wyspowiadanych osób, byle ‘spowiedź’ przebiegała prędzej – bez stawiania jakiegokolwiek pytania nawet wtedy, gdy wyznanie grzechów wydaje się z góry niepełne i zbyt ogólnikowe, jeśli już pominąć wyraźne zobowiązanie z Prawa Bożego: wyznawania m.in. ilości popełnionych grzechów (np. odnośnie do opuszczanego uczestnictwa we Mszy św. niedzielnej; upijania się; a z kolei stosowania środków przeciw-rodzicielskich: od jak dawna itd.),
    a co dopiero wyznania ważnych okoliczności, które modyfikują w sposób istotny popełniony grzech podstawowy?

    Czy też spowiednikowi ma zależeć na tym, żeby udzielane rozgrzeszenia nie były rozgrzeszeniem jedynie ‘fikcyjnym’, lecz rzeczywistym? ‘Fikcyne’ byłoby rozgrzeszenie w przypadku wyznania niepełnego, wybiórczego, nie-integralnego.
    – Rozgrzeszenia w takiej sytuacji z góry nie ma, chociażby kapłan wypowiedział słowa sakramentalnej absolucji. Gdyby wtedy udzielił rozgrzeszenia, mając poważną wątpliwość co do integralności wyznania itd., sam by dopuścił się świętokradztwa, wyrzucając ‘Krew Odpuszczenia’ … w błoto.
    – W zasygnalizowanej sytuacji nie obejdzie się oczywiście bez zwrócenia się z być może bardzo pożądanymi istotnymi pytaniami uzupełniającymi, które by pozwoliły spowiednikowi urobić sobie bardziej uzasadniony obraz odnośnie do wnętrza penitenta i tak dopiero zadecydować o udzieleniu porady-pomocy penitentowi, czy też – nie daj Boże, spowiednik musiałby dojść do wniosku, że głębsze poznanie stanowiska penitenta uniemożliwia udzielenie mu łaski rozgrzeszenia….”