2 stycznia Żywot świętego Makarego pustelnika

(Żył około roku Pańskiego 394)

Urodził się ten Święty w Aleksandrii z bogobojnych rodziców, którzy od samego dziecięctwa przyzwyczajali go do pobożności i pracy. Doszedłszy lat trzydziestu wyrzekł się uciech światowych i udał się na odludną puszczę około Tebaidy, gdzie wówczas mieszkało wielu pustelników pod kierownictwem św. Antoniego. Przebywał tu 28 lat na ćwiczeniu się we wszystkich cnotach i takie robił w nich postępy, że stał się ulubieńcem przełożonego pustelników. Zapragnąwszy potem jeszcze ostrzejszego życia pokutniczego, udał się w okolicę dolnego Egiptu, na puszczę zwaną „pustynią chatek”, ponieważ mieszkało tam mnóstwo pustelników, a każdy w osobnej, chatce. Pustelnicy ci nie widywali się wzajemnie, z wyjątkiem soboty i niedzieli, kiedy gromadzili się na wspólne nabożeństwo. Jeśli którego brakowało, wiedziano, że chory – i wtedy spieszono mu z pomocą. Spędzali czas na gorliwej modlitwie, a oprócz tego trudnili się ręczną robotą, wyplatając kosze; pieniądze, które za nie dostawali, rozdawali między ubogich. Umartwienia ich, jak i cały sposób życia były niesłychanie ostre. Jadali tylko jarzyny i pili czystą wodę. Makary wkrótce wszystkich w tym przewyższył, albowiem całe jego życie można było nazwać nieustannym postem i czuwaniem. W tej samej pustyni, w Tabenna, znajdował się klasztor słynący z niezrównanych w umartwieniu zakonników. Makary zapragnął poznać ich sposób życia a przy tym nauczyć się od nich jeszcze większej gorliwości w służbie Bożej. Przebrawszy się w świeckie odzienie udał się do klasztoru i nie poznany został doń przyjęty, niedługo jednak przewyższył w umartwieniu i uczynkach pokutnych wszystkich braci zakonnych, ku wielkiemu ich zdziwieniu, a radości ówczesnego przełożonego Pachomiusza, który wreszcie poznał go z natchnienia Bożego. Od tego czasu zakonnicy ci przestali się chwalić, że nikt im dorównać nie potrafi. Następnie wrócił Makary na pustynię. Sława jego cnót daleko się rozniosła, wskutek czego zgromadziło się około niego wielu uczniów, których w osobnym domku uczył służby Bożej. Aby jego święta działalność zyskała większe znaczenie, wyświęcił go patriarcha aleksandryjski na kapłana. Jak piękne owoce wydawała jego nauka, dowodem następujące zdarzenie: Pewnego razu darowano Makaremu wielkie, piękne winogrono. Makary zaniósł je jednemu z chorych braci, aby mu sprawić uciechę. Chory znowu posłał je sąsiadowi, – sąsiad zaś, chcąc się umartwić, nie tknął owocu, ale posłał go najbliższemu bratu. Ten uczynił tak samo, – w ten sposób winogrono chodziło od chaty do chaty, aż dostało się na powrót w ręce Makarego. Wzruszony do łez tym objawem braterskiej miłości, złożył winogrono na ołtarzu, mówiąc: „Miłość braterska i zaparcie się siebie jest najpiękniejszą ofiarą, jaką Bogu złożyć można”.

W miarę pomnażania się w cnotach i doskonałości musiał też wiele walczyć z pokusami. Zły duch począł go trapić myślami, aby powrócił do świata i udał się do Rzymu dla pielęgnowania chorych po szpitalach. Makary wnet poznał sidła szatana; kiedy jednak te myśli nie chciały go opuścić, usiadł na progu swej chaty, wyciągnął nogi i zawołał: „Wyciągnijcie mnie stąd, jeśli zdołacie, bo ja dobrowolnie nie pójdę!” W takim położeniu spędził całą noc, ponieważ jednak pokusa nie ustępowała, napełnił dwa wory piaskiem i chodził z nimi po puszczy. Spotkany przez znajomego i zapytany co czyni, odpowiedział: „Dręczę tego, który mnie dręczy”. Kiedy wieczorem bardzo strudzony wrócił do chaty, pokusa na zawsze ustąpiła. Nie była pierwsza i ostatnia; było ich o wiele więcej, ze wszystkich jednakże wyszedł zwycięsko. Za tak wielką wytrwałość w walce z pokusami i za wierną służbę obdarzył Bóg Makarego darem rozpoznawania sideł szatańskich i mocą czynienia cudów.

Święty Makary

Dla dopełnienia miary zasług Makarego dopuścił Bóg na niego prześladowania za wiarę. Bluźniercza sekta arianów, zaprzeczająca Chrystusowi bóstwa, odwiodła wówczas znaczną część wiernych od prawdziwej wiary w Jezusa Chrystusa. Cesarz Walens, wziąwszy arianów w opiekę, począł srogo prześladować prawowiernych. Makary począł nauczać błądzących i sprowadzać ich na właściwą drogę, co mu się często udawało, gdyż jego nadzwyczajna świętość wywierała na wszystkich wielki wpływ. Rozgniewani o to arianie oskarżyli go przed cesarzem, który go kazał wygnać z puszczy i wywieźć na wyspę zamieszkałą przez barbarzyńców. Wbrew woli bezbożników przyczyniło się to do większego rozszerzenia prawdziwej wiary, albowiem Makary stał się apostołem wyspy i wkrótce nawrócił dzikich barbarzyńców na prawdziwą, katolicką wiarę. Zawstydzeni tym arianie odwołali Makarego z wyspy i pozwolili mu wrócić na puszczę, gdzie w roku 394 dokonał swego świętego żywota.

Nauka moralna

Zasadą świętego Makarego było: nie dać się przemóc pokusie, lecz służyć Bogu wedle Jego woli. Niechże zasada ta będzie i twoją zasadą, pobożny chrześcijaninie, na którego w tym tak zmiennym życiu tyle pokus uderza. Jeśli bowiem Święci na puszczy, dalecy od świata i jego zgiełku, tak ciężkim pokusom podlegali, o ileż więcej pokus ma do zwalczenia ten, który żyjąc wśród burzliwego, pełnego zwodniczych rozkoszy świata, ustawicznie jest na nie wystawiony? Ulegniesz w tej walce, jeśli oczu nie będziesz miał bez ustanku zwróconych do Boga i świętej Jego woli nie weźmiesz sobie za drogowskaz swego żywota. Tylko uzbrojony puklerzem łaski Boskiej staniesz się niezwyciężonym i przetrwasz wszelkie, choćby najsroższe burze. Czego bowiem twoim siłom nie będzie dostawało, to nagrodzi Bóg siłą swej łaski, której chętnie udziela wszystkim, którzy Mu Wiernie służą i mają w Nim ufność. Stąd też mówi święty Augustyn: „Prawdziwy chrześcijanin nie upada w pokusach. Podobny on do ciosowego kamienia; można go na wszystkie strony przewracać, zawsze prosto stać będzie. Taką też jest każda dusza, prawdziwie w wierze chrześcijańskiej umocniona”. Święty Paweł mówi o prawdziwych chrześcijanach: „Któż tedy nas odłączy od miłości Chrystusowej? Utrapienie, czy ucisk, czy głód, czy nagość, czy niebezpieczeństwo, czy prześladowanie, czy miecz? Jak napisane jest: Że dla ciebie cały dzień zabijani jesteśmy, poczytani bywamy za owce, na rzeź przeznaczone. Ale w tym wszystkim przezwyciężamy dla Tego, który nas umiłował” (Rzym. 8,35-37).

Modlitwa

Wszechmogący, wieczny Boże! Boską Twą pomocą, przez którą święty Makary tak cnotliwe i święte wiódł życie, wzmocnij i nas, abyśmy również w pełnieniu cnót statecznie wytrwali i żadnymi pokusami nie dali się z drogi prawości sprowadzić. Prosimy Cię o to przez Jezusa Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.