• Archiwum kategorii Rozważania o
  • Wiara w czyściec jest ocziwistością

    Dla tego kto rozumie i wierzy w Niebi i piekło, czyściec jest czymś oczywistym.
    Egoizm doprowadza do tłumaczenia się z grzechu, jakby go nie było, jakby wszystko było dobrze czynione, nawet oczywiste zło. Ma przecież wolne sumienie, pragnie wiary bez krzyża i Królestwa Bożego bez Sprawiedliwości.
    Egoista odrzuca grzech, piekło, boi się własnego sumieni więc dla takiego rozumu czyściec jest czymś niedopuszczalnym.
    Egoista nie kocha.
    Egoista chrześcijanin zatrzymał się tylko na fragmencie Słów Pisma Świętego i Ewangelii.

    „W czyśćcu Miłość Boga łagodzi Sprawiedliwość Boga,
    lecz także miłość człowieka łagodzi niesprawiedliwość człowieka.”
    Sb. Abp Fulton J. Sheen


  • Czy umarłem dla świata?

    Pożegnałem przywiązanie do tego świata?
    Pożegnałem się z ludźmi, rzeczami i ulubionym pożywieniem?
    Pragnę nieskończoności, ale nie chcę rezygnować z ograniczeń swojego ciała?
    Wszystko co mam uznaję za swoją własność czy chwilową dzierżawę?
    Czy rozumiem tajemnicę Miłości?
    Poziom życia wyższego w Chrystusie wymaga śmierci dla niższego życia w Adamie.
    By dobrze umrzeć trzeba ćwiczyć się w umieraniu każdego dnia.


  • Grzechy Chrześcijan są w szerszym znaczeniu świętokractwami

    Tak powiada Święty Jan Chryzostom.

    A Święty Jan Maria Vianney dodaje.
    Świętokradztwo w znaczeniu ścisłym to znieważenie rzeczy poświęconych Bogu, np. kościołów, naczyń świętych, osób oddanych na służbę Bożą, Sakramentów Świętych. Ale w znaczeniu ogólnym każdy chrześcijanin jest świątynią Ducha Świętego. W Komunii Świętej przyjmuje on przecież do serca Ciało i Krew Chrystusa. Tymczasem po grzechu ciężkim traci on łaskę, a z nią także ustępuje z duszy ludzkiej Bóg, bierze ją natomiast w posiadanie duch piekielny.
    Czy zatem nie jest to wielka profanacja i świętokradztwo?


  • Kapłan nie może być jak świecki i odwrotnie

    Mdr 5, 2: Gdy ujrzą, wielki przestrach ich ogarnie i osłupieją na widok nieoczekiwanego zbawienia.

    Jak w ciele ręka nie móże być płucem czy innym organem, tak w Ciele Kościoła Świętego kapłan nie może być Głową czy innym organem, jak tylko kapłanem.
    Podobnie świecki, nie może być i posługiwać jak powołany do pośrednictwa między ludźmi, a Bogiem kapłan.
    Naruszanie tej zasady, „poprawianie” Jezusa prowadzi do deformacji i kalectwa Ciała.
    Jeżeli coś się skończy, powstanie Nowe, nie ma kontynuacji starego. Stare drzewa nie dają się przesadzić…
    Pan Jezus nie zreformował religi Judaistycznej poprawionej przez człowieka. Zostawił ją człowiekowi.

    Mk 2, 21: Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze [część] ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie.

    Łk 22, 20: Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana.


  • Przyczyna burzy na morzu

    Wolna i nieograniczona stałymi przeszkodami przestrzeń.
    Pion, duch i ciało, jak powietrze i woda.
    Poziom wody zachwiany przez brak równowagi Milości, BARDZIEJ kocha się siebie, lub bliźniego, czy nawet Boga od ludzi powoduje poniżanie i wzgarda grzesznikami. Miłość kocha tak samo każdego bez wyjątku.
    Burzę życia wywołujemy zapominając o ochronie, osłonie, bezpiecznej zatoce, w której rozpoczynamy życie i do której powinniśmy dopłynąć u końca żeglugi.


  • Bóg wyznacza kapina, do sterowania pokoleniami

    Demokracja na okręcie to płynięcie w różnych celach, różne kierunki, bezład i problemy z zapasami. Ustawianie kursu z wiatrem, ograniczanie wysiłków, stagnacja.
    Bóg Objawia się jednostce, zbiorowości by przekazała całemu światu Jego Wolę, której celem jest nasze Wiekuiste Szczęście przez ćwiczenie się w Miłości. Chce nam Objawić pełnię Prawdy, mocy i Łaski.
    Ideały Boga różnią się od celów świata i nie ma co się dziwić, że Kościół katolicki będzie znienawidzony. Jedność wspólnoty między ludzkiej połączonej z Sercem Jezusa, czyli wolą, rozumem i wiedzą, jest organizmem, który przetrwa. Kościół to nie towarzystwo wzajemnej adoracji, ale żywy organizm, ożywiany od środka mocą Chrystusa. Tak jak w ciele komórka, żyjąc osobno obumiera, tak życie poza Kościołem ustanowionym na Opoce przez Jezusa prowadzi do obumierania duszy i zarażanie się egoizmem.


  • Wiara to wspólnotowa sprawa

    Miłość do Boga, łączy się ściśle z Miłością do bliźniego.
    Nie można kochać jednego bez drugiego. Bez pojednania z każdym bliźnim, nie można zbliżać sie do Boga, do Ołtarza.
    My, a nie ja.
    Ojcze nasz…
    Prawa nie podlegają indywidualnym interpretacją, co dopiero Prawdy Boże. Niestety, zbyt często używamy „a ja myślę, że”, „moim zdaniem”. Egoizm, pogański kult przed którym przestrzega Bóg, doprowadzi do unicestwienia bytu ludzkiego.
    Prawda jest jedna i nie jest naszą własnością. Ten, kto zbyt często używa słowa „ja” nie zaskarbia sympatii, a czy modląc się w ten sposób, Bóg wysłucha takiego dialogu?
    Nie można urodzić się samemu, w pojedynkę, tak jak miłować.


  • Ostrzeżenie w Siekierkach 1943

    Dwunastoletniej Władzi Fronczak wielokrotnie ukazywali się Maryja i Jezus, a dookoła szalała wojna.

    Módlcie się, bo idzie na was wielka kara, ciężki krzyż. Nie mogę powstrzymać gniewu Syna mojego, bo się lud nie nawraca − mówiła Maryja do małej Władzi w czasie wojny. Objawienia zaczęły się 3 maja 1943 roku. Był ciepły wieczór, Święto Maryi Królowej Polski. Dwunastoletnia Władzia Fronczak wróciła do domu po nabożeństwie majowym odprawianym przy pobliskim krzyżu. Stała jeszcze w oknie, podziwiając kwitnący sad nad brzegami Wilanówki.
    Nagle w miejscu, gdzie pień drzewa rozgałęzia się w konary, ujrzała świetlistą postać, która powiedziała do niej: „Idź, zapal lampkę”. W domu u Władzi stał ołtarzyk z figurą Matki Bożej, przy którym palono lampę naftową. Teraz była zgaszona. Władzia zapaliła ją. Maryja poprosiła, by przyniosła różaniec. Nauczyła Władzię modlitwy. Po kilku minutach postać zniknęła.
    Ale pojawiała się w kolejnych dniach. Po pierwszym widzeniu Władzia pobiegła do sąsiadki i wzruszona opowiedziała o wszystkim. Rodziców nie było jeszcze w domu. Gdy usłyszeli, co się stało, trochę się przerazili. Poprosili o pomoc nauczyciela, a ten zaprosił na badania zaprzyjaźnionego psychiatrę. Nie stwierdził on u dziecka żadnych odchyleń od normy. Maryja objawiała się Władzi w kolejnych dniach, miesiącach, latach.
    Mówiła do dziewczynki: „Przyszłam do was, abyście wiedzieli, że gdy będziecie szli śladami moimi, nie zginiecie”. Władzia widziała też Jezusa. Mówił: „Oto Serce Moje, które tak bardzo umiłowało serca wasze. Miłujcie i wy Serce Moje”. O objawieniach szybko dowiedzieli się mieszkańcy. Pod drzewem co wieczór modliły się tłumy.
    W pobliżu swoją siedzibę mieli żołnierze niemieccy. Widzieli te zgromadzenia, ale nigdy nie interweniowali. Proszono Władzię, by spytała Maryję, kiedy skończy się wojna. Na „wstążce z jasności” ukazała się data: „1945”.
    Maryja prosiła o kapliczkę w tym miejscu i o oddanie w opiekę tego miejsca „księżom szkolnym” (pijarom). Pytana o znak, Maryja odpowiedziała: „Niedługo zadzwonią dzwony i wszyscy uwierzą, że ja tu byłam”.
    Ale w pobliżu nie było przecież żadnego kościoła…


  • Zdrowie wymaga pracy nad sobą

    Wysłany dnia: przez D.S.M. Komentarz

    Każdy chce być zdrowy, ale zbyt często robimy rzeczy, które zmierzają do choroby i się zaskakujemy. Zdrowie wymaga pracy nad sobą, choroba to często zaniedbania. Chcę być zdrowy, ale nic nie robić w tym kierunku konkretnego, co najwyżej pozory działań. Chroba ciała zaczyna się od choroby ducha.
    Są też choroby – cierpienia, jak modlitwy w czyjejś intencji wynagradzającej.


  • Maryja Matka Zbawienia – Współodkupicielka

    Wysłany dnia: przez D.S.M. 2 Komentarze

    Petycja
    http://www.p-w-n.de/voxpopuli.htm
    Papież Franciszek
    Watykan
    00120

    „Z synowską miłością zwracamy się do Waszej Świątobliwości jako do naszego Ojca i Namiestnika Chrystusowego, z pokorną prośbą o uroczystą proklamację stałej nauki Kościoła dotyczącej współu- działu Maryi w dziele odkupienia ludzkości, jako chrześcijańskiego dogmatu. Przekonani jesteśmy, że taka formalna proklamacja ukaże w całej pełni prawdę o Maryi, Córce Ojca, Matce Syna, Oblubienicy Ducha Świętego i Matce Kościoła. W naszych modlitwach gorąco błagamy, aby Duch Święty skłonił Ciebie, Ojcze Święty, do uroczystej proklamacji o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce wszystkich łask i Orędowniczce Ludu Bożego”.

    W Europie akcję zbierania podpisów pod petycją o nowy dogmat (o Maryi Współodkupicielce) prowadzi samodzielnie już od roku 1972 austriacki duchowny – ojciec †vHermann Netter SVD. 17.05.1975 r. przekazuje on 14.802 podpisy – w tym 4 kardynałów i 34 biskupów – kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, z prośbą, o przekazanie ich papieżowi Pawłowi VI. Prośba ta zostaje spełniona. Na liście wręczonej papieżowi widnieje również podpis kardynała Stefana Wyszyńskiego. W sierpniu 1995 r. ojciec H. Netter dysponuje już listą około 46 tys. podpisów osób duchownych i świeckich.
    Godnym uwagi jest również fakt, że pomimo, że tak „Vox Populi Mariae Mediatrici” jak i o. H. Netter nie powołują się w swojej działalności bezpośrednio na Amsterdamskie Objawienia Maryjne, to jednak w jakiś cudowny, wręcz opatrznościowy sposób spełniają życzenie Pani Wszystkich Narodów przedstawione w jednym z Jej Orędzi: „Pracujcie i proście o ten dogmat! Błagajcie Ojca Świętego o ten dogmat!” (31.05.1954)
    W r. 1997 ukazujący się w Rzymie miesięcznik „Inside the Vatican„ (nr 6/97, str. 60) podał, że do czerwca 1997 r. pod petycją o nowy dogmat zebrano już ponad 5 milionów podpisów wiernych ze 132 krajów świata – wśród nich podpisy 36 kardynałów i przeszło 500 biskupów. Petycja ta została podpisana również przez polskich kardynałów – Józefa Glempa i Henryka Romana Gulbinowicza. Miesięcznie dochodziło wówczas około 100 tys. nowych podpisów. A jak wygląda ta sprawa dzisiaj – w marcu 2002 r.? Oto najświeższe dane, otrzymane przeze mnie bezpośrednio z centrali „Vox Populi Mariae Mediatrici”: Petycję o nowy dogmat podpisało: 7 milionów świeckich, 45 kardynałów i 550 biskupów.** A Ty?

    http://www.p-w-n.de/dogmat.htm