27 lutego Żywot świętego Leandra, biskupa

(Żył około roku Pańskiego 600)

Święty Leander przyszedł na świat roku Pańskiego 516 w mieście Kartaginie w Hiszpanii. Ojciec jego Seweryn był księciem udzielnym i bliskim krewnym domu królewskiego. Prócz niego wydała jego rodzina jeszcze dwóch Świętych, rodzonych braci: Fulgentego i Izydora, biskupów. Także i jego siostra Florentyna była dziewicą wielkiej świątobliwości i poświęciła, się zupełnie Panu Jezusowi, wstępując do zakonu.

Leander od lat najmłodszych jaśniał niewinnością obyczajów i świątobliwością życia, a tym wysokim cnotom dodawały blasku nadzwyczajne zdolności, jakimi go Pan Bóg obdarzył. Złudne uciechy i zaszczyty świata nie pociągały go wcale. Już w pierwszej młodości, pobudzony laską Bożą, postanowił ofiarować się na wyłączną służbę Bogu, dążyć do wyższego udoskonalenia i oddawać się tylko bogomyślności i nauce Pisma świętego. W tym celu wstąpił do zakonu Benedyktynów, w klasztorze znajdującym się w mieście Sewilli, gdzie tak wielkie czynił postępy w świątobliwości i naukach zarówno świeckich jak i duchownych, że biskup sewilski święty Izydor, pisząc do jednego z książąt panujących i wykładając mu niektóre artykuły wiary świętej, tak się o nim wyraził: „Pomnij, że w Leandrze mamy wspólnego mistrza, i w niczym nie odstępuj od jego zasad i nauki”. Pan Bóg też nie pozwolił, aby mąż taką świątobliwością i nauką jaśniejący długo pozostawał w ukryciu i chciał aby wyniesiony do godności w Kościele przyświecał całej Hiszpanii. Jakoż po śmierci świętego Izydora, jego rodzonego brata, na żądanie duchowieństwa i wiernego ludu wyrwano go prawie gwałtem z jego cichego klasztoru i wyniesiono na godność biskupa sewilskiego.

Leander całą swoją usilność i niezmordowaną gorliwość zwrócił ku wiernemu i doskonałemu rządzeniu kościołami powierzonym jego pasterskiej pieczy. Własnym przykładem, ciągłymi kazaniami, listami pasterskimi i częstym zwiedzaniem całej diecezji wytępił nadużycia, wprowadził ścisłą karność kościelną w duchowieństwie, a w ludzie swoim wskrzesił obyczaje pierwszych chrześcijan. Uporządkował i uzupełnił wszystko, co w sposobie odprawiania publicznych nabożeństw i pacierzy kanonicznych, jako też hymnów kościelnych, Mszy uroczystych i wszelkich modlitw używanych w całej Hiszpanii, było do sprostowania, co później przyjęto w wszystkich diecezjach tego kraju. W kazaniach swoich i różnego rodzaju pismach, których znaczną liczbę pozostawił, nie przestawał uderzać na błędy arianów, którzy właśnie szerzyli się w Hiszpanii, stając się najdzielniejszym ich pogromcą. Za jego staraniem i poparciem rozszerzył się w całej Hiszpanii zakon Benedyktynów i spod jego pióra wyszła reguła dla pobożnych dziewic, które pod przewodnictwem jego siostry Florentyny zakładały nowe zgromadzenia zakonne.

Święty Leander

Święty Leander

W jakiś czas potem wysłano św. Leandra do Konstantynopola w ważnych sprawach tyczących się wiary. Wysoka świątobliwość oraz głęboka nauka zjednały mu tam szacunek i przyjaźń świętego Grzegorza Wielkiego, który podówczas, jeszcze jako biskup, był nuncjuszem papieskim przy cesarzu wschodnim. Zostawszy wkrótce potem papieżem, przysłał św. Grzegorz Leandrowi po jego powrocie do Sewilli paliusz arcybiskupi. Często też zaszczycał go swoimi listami i przesłał mu wraz z swoim dziełem o obowiązkach pasterskich, swój wykład księgi Joba, który mu dedykował, w wstępie tak łaskawie do niego przemawiając: „Silne przywiązanie, jakie w sercu twoim dla mnie przechowujesz, da ci łatwo w tymże sercu wyczytać życzenia, owszem najżywsze pragnienie moje oglądania cię co prędzej. Lecz gdy znaczna odległość miejsca, która nas rozdziela, nie dozwala mi tej pociechy, wielka miłość, jaką żywię ku tobie, skłania mnie do przesłania twojej świątobliwości dzieła mego o obowiązkach pasterskich, napisanego w początkach mego biskupstwa, jako też mój wykład księgi Joba, jak to wiesz, w tych czasach ukończony”.

Gdy święty Leander powrócił z poselstwa do Carogrodu, trudno wprost opisać, jak gorliwie pracował nad wykorzenieniem błędów ariańskich, coraz bardziej szerzących się w całej Hiszpanii. Jako bliski krewny rodziny królewskiej starał się szczególnie na nią wywierać swój zbawienny wpływ. On odwiódł syna królewskiego a swojego siostrzeńca, świętego Hermenegilda, od sekty ariańskiej, wskutek czego młody ten książę zdobył koronę męczeńską, przypłacając wierność Chrystusowi Panu życiem. Święty Leander, chociaż także wzdychał za koroną męczeńską i mógł się spodziewać tego szczęścia, uszedł jednak męczeństwa. Został skazany tylko na wygnanie, a i tam nie przestał śmiało walczyć z herezją ariańską i napisał dwa obszerne dzieła, odznaczające się głęboką uczonością, w których opierając się na Piśmie Bożym i Ojcach Kościoła, zbijał bluźnierstwa Ariusza.

Wkrótce potem nastały dla Kościoła w Hiszpanii spokojniejsze czasy. Król Leowigild, zapadłszy na zdrowiu i widząc bliski koniec, opamiętał się i zapragnął powetować szkody, jakie Kościołowi wyrządził, zaczem nie tylko przywołał z wygnania św. Leandra, ale nawet powierzył mu wychowanie dorosłego już wtedy syna swego Rekareda, następcy tronu. Młody ten książę, wykształcony pod okiem Leandra, wstąpiwszy na tron po śmierci ojca zajaśniał wielu cnotami, a powodując się we wszystkim światłą radą swojego dawnego ochmistrza, tak skutecznie i trafnie popierał jego biskupią gorliwość, że cały naród Wizygotów nawrócił się do wiary katolickiej.

Gdy to nastąpiło, Święty dołożył wszelkich starań, aby z pomocą królewską zgromadzić wszystkich biskupów hiszpańskich na sobór w mieście Toledo. Na zjeździe tym, na który przybyło przeszło sześćdziesięciu biskupów, całe duchowieństwo państwa, magnaci i sam król, potępiono uroczyście błędy ariańskie i jednomyślnie przyjęto katolickie wyznanie wiary. Przy zakończeniu prac soborowych wygłosił św. Leander publiczną przemowę, w której dał wyraz radości, jaką mu sprawiło nawrócenie całego narodu Wizygotów. Było to wyłącznie jego dziełem, tak że można go nazwać apostołem tego ludu, on jednak dla swej wielkiej skromności nie wspomniał ani słowem o swoich zasługach.

Jak na tym, tak i na następnym soborze, który później zwołał był w mieście Sewilli, św. Leander przedstawił zebranym wiele ważnych i niezbędnych ustaw. Tyczyły się one zachowania w ludzie czystości wiary, jako też karności kościelnej i obowiązków duchowieństwa. Na koniec, gdy za jego staraniem arianizm w całej Hiszpanii został zupełnie wytępiony, wiara katolicka mocno utwierdzona, a duchowieństwo natchnione świętym zapałem dla Bożej sprawy, Leander, wonczas już osiemdziesięcioletni starzec, pełen cnót i zasług, poznał że zbliża się godzina śmierci. Podwoił tedy zwykłe swoje pokuty, jeszcze troskliwiej trawił długie godziny na modlitwie i do ostatniego dnia swojego życia zajmował się ubogimi. Poszedł do Boga po nagrodę w roku Pańskim 596, po długiej, wiernej i świętej, na chwałę Jego i pożytek Kościoła dokonanej służbie.

Nauka moralna

Rodzice świętego Leandra zasłużyli sobie bogobojnym wychowaniem swych dziatek na nieśmiertelną chwałę wobec Boga i ludzi. Trzej ich synowie zostali słynnymi świętymi biskupami, a córka świątobliwą zakonnicą. Wszakże i świętemu Leandrowi – pominąwszy wszelkie inne jego zasługi – należy się równa sława, a to już dla tego samego, że młodego księcia Rekareda wychował na sprawiedliwego i dobroczynnego monarchę. Ojcze i matko chrześcijanko, na których także spoczywa obowiązek bogobojnego wychowania swych dziatek, pamiętajcie o tej powinności waszej, abyście w dzień ostateczny, stanąwszy przed Sędzią Sprawiedliwym, mogli zdać sprawę z swej czynności.

Cóż bowiem stanie się z powierzonym nam dziecięciem, na którym cięży odziedziczony po przodkach grzech pierworodny, jeżeli nie będziemy mieli nad nim dostatecznej pieczy? Patrzmy na mężów uczonych, owych wielkich, świętych Męczenników i Doktorów Kościoła świętego; byli oni wszyscy także bezsilnymi niemowlętami i bez dostatecznego wychowania i opieki nie osiągnęliby chwały, której dziś zażywają. Dziecię bowiem tym się staje, co z niego zamierzamy uczynić. Nieświadome niczego zostało nam powierzone, abyśmy je wychowali na dobrego i użytecznego członka społeczeństwa. Słusznie też święty Bazyli przyrównuje dziecko do wosku, na którym wszystko pozostaje, co się wyciska. Inny znowu Doktor Kościoła, św. Jan Złotousty, mówi, iż dziecko jest jakoby drzewko, w obecności rodziców wyrastające, wskutek czego zdrowe jego wyrośnięcie od nich zależeć będzie. Z tego wynika, iż młodzież wtenczas tylko staje się dobrą, sprawiedliwą i świętą, jeżeli otrzymała dostateczne i bogobojne wychowanie.

Modlitwa

Boże, któryś przez świętego Leandra biskupa, mnogie ludy do wyznania wiary świętej przywiódł, racz za jego pośrednictwem wskrzeszać w kraju naszym gorliwych pasterzy, a dusze nasze nakłaniaj ku wiernemu poddaniu się zbawiennym ich naukom. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.