15 sierpnia Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

(Nastąpiło około roku Pańskiego 56)

LEKCJA (z Ekklezjastyka rozdział 24, wiersz 11-13 i 15-20)

We wszystkim szukałem odpoczynku rai w dziedzictwie Pańskim mieszkać będę. Wtedy przykazał i rzekł mi Stworzyciel wszystkich rzeczy, a który mię stworzył, odpoczął w przybytku moim, i rzekł mi: Mieszkaj w Jakubie i w Izraelu, weźmij dziedzictwo, a między wybranymi moimi rozpuść korzenie. I tak na Syjonie jestem utwierdzona, i w mieście świętym podobnie odpoczywałam, a w Jeruzalem władza moja. I rozkorzeniłam się w zacnym narodzie, i w dziale Boga mego, dziedzictwie Jego, i w zgromadzeniu Świętych pobyt mój. Wyniesionam w górę jako drzewo cedrowe na Libanie i jako cyprys na górze Syjonu; wywyższyłam się jako palma w Kades i jako krzew róży w Jerychu; jako piękna oliwa na polu, i jako jawor jestem wywyższona nad wodą na ulicach. Jako cynamon i balsam woniejąc, wydałam wonność, jako mirra wyborna dałam słodkość wonności.

EWANGELIA (Łuk. rozdz. 10, wiersz 38-42)

Onego czasu wszedł Jezus do pewnego miasteczka, a niewiasta niektóra, imieniem Marta, przyjęła Go do domu swego. A ona miała siostrę imieniem Marię, która też siedząc u nóg Pańskich, słuchała słowa Jego. Marta zaś zabiegała około rozmaitej posługi. A stanąwszy, rzekła: Panie, czy nie dbasz oto, że siostra moja zostawia mnie samą przy posłudze? Powiedzże jej tedy, by mi pomogła. A odpowiadając, rzekł jej Pan: Marto, Marto, troszczysz się i frasujesz około bardzo wiela. Ale jednego potrzeba. Maria najlepszą cząstkę obrała, która od niej odjęta nie będzie.

* * *

O rodzicach, poczęciu, narodzeniu, wychowaniu i dzieciństwie Najświętszej Bogarodzicy nie ma w Piśmie świętym osobnej wzmianki ani dokładnej wiadomości. Ewangelia podaje tylko, iż była z królewskiego i kapłańskiego rodu Dawidowego i powinowatą Elżbiety świętej, która pochodziła z domu Aaronowego. Zapewne niejednemu dziwnym się wydaje, dlaczego poczęcie i narodzenie świętego Jana Chrzciciela tak dokładnie jest w Ewangelii omówione, a tak mało powiedziano o Tej, która Janowi jeszcze w żywocie matki Elżbiety poświęcenie przyniosła. Ale mądre w tym zaiste zrządzenie Boże! Sługom,, którzy sami z siebie nie mają u ludzi powagi, dają królowie listy i przywileje, czynią obwołania, aby im wierzono i czczono ich. Własnym ich synom listów takich nie potrzeba, a jeszcze mniej matkom ich, które bez listów i pisania, z czci przyrodzonej wielką mają u poddanych wiarę i poważanie. Takiego opisania potrzeba było Janowi, jako słudze; ale o Matce każdy się może domyślić, iż Ten, który się z Niej miał narodzić, Ją więcej uczcił, niż Jana. Według podania Ojców świętych, rodzicami Najświętszej Panienki byli Joachim i Anna, których żywot znajduje się w niniejszej księdze. Dzieweczce przy Jej narodzeniu dano imię Maryja, które to imię rozmaite, a zawsze piękne ma znaczenie, o czym pisze wielu uczonych. Gdy miała trzy lata, rodzice ofiarowali Ją w kościele Salomonowym na służbę Bożą.

Tam panienka uczyniła Bogu ślub czystości, ponad zwyczaj białogłów Starego Zakonu. Za pozwoleniem rodziców, gdy miała lat piętnaście, kapłani poślubili Ją Józefowi sprawiedliwemu, który z woli Bożej był Jej naznaczony niejako na opiekuna Jej czystości. Z kościoła w dom rodziców swoich wzięta, tam przemieszkiwała, i wtedy posłany został do Niej anioł Gabriel i zwiastował Jej tajemnicę Wcielenia Syna Bożego. I stało się Jej wedle słowa anielskiego, iż w żywocie swym poczęła Boga. Nawiedzając ciotkę swą Elżbietę, dzieciątko w żywocie jej, Jana, pozdrowieniem swoim uweseliła, a ową słodką pieśnią „Magnifikat”, uwielbiła Pana swego, który Jej tak wielkie rzeczy uczynił.

Od Bożego narodzenia życie Najświętszej Panienki przeplatane było smutkiem i frasunkami. Dnia ósmego Synaczka swego najmilszego podała na obrzezanie. Po czterdziestu dniach zaniosła Go do kościoła, oddając Go Bogu. Tam usłyszała proroctwo od Symeona, iż ten Synaczek będzie na powstanie i upadek wielu, a serce Jej samej przebije miecz boleści, co się prędko iścić poczęło, bo król Herod umyślił zamordować Dzieciątko. W nocy za rozkazem anioła uchodzić musiała z Dzieciątkiem i Józefem świętym do Egiptu, a gdy znowu na rozkaz anioła wróciła do ziemi żydowskiej, zamieszkali w miasteczku Nazarecie w Galilei, gdzie już nie sięgało ramię króla Heroda. Gdy Jezus miał lat dwanaście, poszedł z rodzicami na święta wielkanocne do Jerozolimy. Tu pozostał przez trzy dni w kościele, a rodzice, mając Go za zgubionego, szukali Go z boleścią i smutkiem, aż znalazłszy Go między doktorami, uradowali się bardzo. I wrócili do Nazaret, a Jezus, Pan stworzenia wszystkiego, był im poddany.

Gdy Pan Jezus począł nauczać, Najświętsza Matka przyjmowała drogi skarb Jego słów w serce, jak w skarbnicę kościelną. Patrzyła też potem po ostatniej wieczerzy na pojmanie Pana i Syna swego, wchodziła w dom Kajfaszów i widziała tam Męki Jego i zelżywości. Patrzyła, jak był wodzony od sędziego do sędziego. Słyszała krzyki i wrzaski: Ukrzyżuj – ukrzyżuj! Widziała, jak był biczowany, koronowany, wyszydzany i na śmierć skazany, a jakiej goryczy doznała, gdy już na górze postawiono krzyż i ujrzała na nim Syna swego! Patrzyła na nagość Tego, który niebo obłokami pokrywa, patrzyła na owe twarde gwoździe, na których zawieszone było ciało z Jej ciała i członki z Jej członków. Czyż nie sama na drzewie owym wisiała i przykuta była? Płynęła jak z czterech źródeł krew z nóg i rąk Jego. Płynęły łzy jak z dwóch krynic z Jej oczu, a przecież w Niego, który na nią i na innych patrzył, pilnie patrzyć chciała. Słyszała urągania nieprzyjaciół, które jak ostre gwoździe przebijały Jej serce. Stała pod krzyżem, silna w wierze, bez płaczu i narzekania testamentu Jego czekając, a Pan Jezus, wejrzawszy łaskawie na Matkę, Janowi, najmilszemu uczniowi swemu, w opiekę Ją oddał.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Po Wniebowstąpieniu Pańskim Matka Jezusowa trwała z apostołami na modlitwie i była z nimi w tymże miejscu, w wieczerniku, w dniu Zesłania Ducha świętego. Pismo św. nic więcej nie mówi o Maryi. Wiarogodni dawni pisarze opowiadają, że przeżyła chwałę Boskiego Syna czternaście czy piętnaście lat, po czym nadeszła chwila, kiedy wolno Jej było się z Nim połączyć. Nie umarła z choroby, lecz strawiona żarem gorącej miłości Boga, która płonęła w Jej sercu, a skończyła w tym samym domu i w tej samej komnacie, w której ustanowiono Przenajświętszy Sakrament Ołtarza. Krótko przed Jej śmiercią Duch Boży zgromadził wszystkich apostołów oprócz Tomasza w Jerozolimie. Gdy Najświętsza Dziewica skonała (a krótko przed Jej śmiercią stanął Bóg z świętymi aniołami przy Jej łożu i oddał Jej duszę Michałowi archaniołowi), apostołowie i wielka ilość wiernych z zapalonymi świecami odprowadzili Jej święte zwłoki do grobu w Getsemane. Tam zabawili apostołowie trzy dni, odmawiając modlitwy i śpiewając psalmy na Jej cześć, a wtórował im śpiew aniołów, który rozkoszą napawał zdumionych słuchaczów.

Trzeciego dnia przybył wreszcie i Tomasz apostoł do Jerozolimy i wyraził życzenie ujrzenia jeszcze raz świętego oblicza Błogosławionej Dziewicy. Przychylono się do jego żądania, ale gdy odwalono kamień, zwłok w grobie nie było, chociaż nikt z apostołów od grobowca nie był odszedł. Stąd domyślano się, że aniołowie ciało święte unieśli do Nieba i że śpiew ich towarzyszył Wniebowzięciu tej niezrównanej Dziewicy, która począwszy bez zmazy, nie mogła też ulec zepsuciu. Słusznie przeto i sprawiedliwie można było zastosować do Niej słowa Dawida: „Powstań, Pani, i idź na spoczynek Ty, i arka świętości Twojej” (Psalm 15,10). Na pamiątkę tego wywyższenia Maryi obchodzi Kościół Boży corocznie dnia 15 sierpnia święto „Wniebowzięcia Matki Boskiej”. Święto to należy do najstarszych ustanowionych na cześć Panny świętej; obchodzono je, jak mamy tego dowody, w Rzymie i Konstantynopolu już w wieku szóstym po narodzeniu Chrystusa. W dniu tym święci kapłan kwiaty i zioła wonne, wskutek czego uroczystość tę nazywają także świętem Matki Boskiej Zielnej.

Kościół prosi, aby Ten, który w cudowny sposób rozmnożył na pustyni chleb i ryby, pobłogosławić raczył płody ziemi, aby te płody uczynił zbawiennymi dla ludzi i dla bydła, aby od nas oddalił moc złego ducha, jaka może w nich być utajony i aby nam pobłogosławił na ciele i duszy.

My dziś podniesioną nad wszystkie cherubiny, podwyższoną na tronie obok Syna najmilszego nad wszystko stworzenie ludzkie i anielskie, kościelnym pieniem wesoło pozdrawiamy: Witamy Cię, Królowo Niebieska, Matko Miłosierdzia, któraś żywot nasz porodziła. Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie nieszczęśliwej Ewy, która nam ojczyznę naszą niebieską utraciła, wołamy do Ciebie, drugiej, i szczęśliwej Ewy, Matki prawdziwej żyjących, któraś nam w Synu swoim wszystko naprawiła. Pośredniczko nasza, nie w odkupieniu, jak Syn Twój, ale w przyczynieniu do Niego, gdzieś Ty najbliższa Mu nad wszystko stworzenie, obróć na nas oczy miłosierne, które nigdy bez politowania na nędzę ludzką patrzeć nie mogły, i daj nam kiedyś widzieć błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezusa. O łaskawa, o miłosierna, o przesłodka Maryjo Panno!

Nauka moralna

Pismo święte uczy nas, że Syn Człowieczy w chwale i całej okazałości wróci i wezwie wybranych do wzięcia udziału w Królestwie niebieskim tymi słowy: „Chodźcie błogosławieni Ojca Mego; albowiem byłem głodny, a nasyciliście Mnie; byłem spragniony, a napoiliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem więźniem, a odwiedzaliście Mnie; coście z tego najlichszemu z Mych braci uczynili, to uczyniliście Mnie”. Jakże więc ten, co to powiedział, nie mógł zatęsknić za błogosławioną Matką, która Mu dała życie, która Go przyodziała swym ciałem, która Go wykarmiła swą miłością, swą troską i boleścią na zbawienie świata i chwałę Niebios?

To wzniosłe i szczytne Wniebowzięcie już przewidział psalmista Pański, przepowiadając zmartwychwstanie Chrystusa, i stosując do tego, który śmierć pokonał, następujące słowa: „Powstań, Panie, do odpocznienia Twego” (Psalm 131,8). Arką tą może być tylko Niepokalana Dziewica święta, która zawarła mannę niebieską i tablice praw Bożych w osobie Syna swego, gdy Go nosiła w przeczystym łonie swoim. Jeśli bowiem manna i tablice praw stanowią przepowiednię Jezusa Chrystusa, to arka musi być przepowiednią Maryi. Jak arka miała być na mocy rozkazu Bożego sporządzona z drzewa niepodlegającego zepsuciu, tak i ciało Maryi nie mogło ulec zepsuciu. Dlatego też Dziewica święta, wyjęta spod tego powszechnego prawa, wniebowzięta została, a to wniebowzięcie stanowi niejako uzupełnienie Wniebowstąpienia Jej Boskiego Syna.

Modlitwa

Sługom Twoim, Panie, winy wszystkie miłościwie odpuść, a gdy z czynów naszych podobać się Tobie nie możemy, niech Matka Syna Twojego, Pana naszego, wstawieniem się za nami zbawienie nam uprosi. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi, po wszystkie wieki wieków. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.