• Archiwum kategorii Ktoś powiedział
  • Czego brakuje w nauczaniu dzisiejszego Kościoła?

    List do Efezjan ma dwie części tak, jak każdy inny Pawłowy List. Część pierwsza ma charakter doktrynalny. Paweł raz jeszcze czyni wykład wiary w Jezusa Chrystusa. Część druga ma charakter moralny, jak to się zwykło mądrze mówić: parenetyczny, czyli zachęcający. Bo nie wystarczy komuś wyłożyć jakieś zasady moralne. Trzeba go również zachęcić do ich przestrzegania, trzeba ukazać ich sens. I te dwie części są dobrym przykładem sposobu katechezy chrześcijańskiej. Powiedzieć, wytłumaczyć, wyjaśnić kim jest Bóg, który objawił siebie w Jezusie Chrystusie. I na tej podstawie dopiero podać, przekazać, ująć wskazania, powinności i zobowiązania moralne. Znów problem w naszych czasach polega na tym, że te proporcje albo są odwrócone, albo też bardzo często w nauczaniu Kościoła brakuje części doktrynalnej. Mówi się wiernym co mają robić, jak mają postępować, ale nie uzasadnia się, nie mówi się dlaczego mają to robić. I nie przyjmując, nie akceptując sensu, znaczenia, nie akceptują również tych reguł, zarządzeń, przepisów i zachęt, które są do wiernych podawane.
    Ks. Waldemar Chrostowski


  • Czym jest „rozeznanie” w Amoris laetitia?

    W Amoris laetitia mówi się, że spowiednik powinien zastosować „rozeznanie” w osądzaniu przypadków np. rozwiedzionych i będących w ponownych związkach. Do jakiego stopnia może to rozeznanie się posunąć? Jakie jest dokładne znaczenie albo dokładny zakres tego „rozeznania”?

    Odpowiada bp Athanasius Schneider
    https://www.youtube.com/watch?v=zSnAP5BUQ9Q


  • Kłamstwa i herezje neokatechumenatu

    Jak rzymski katolik, któremu zależy na czci i szacunku dla Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, ma rozmawiać w swojej parafii z proboszczem, który ma u siebie neokatechumenat? Jakie mamy mieć argumenty?
    Bo jeżeli takie coś jest, to ksiądz nigdy nie dopuści Komunii świętej na kolanach, jeżeli w neokatechumenacie przyjmuje się na rękę.

    https://www.youtube.com/watch?v=io3b5_3QZUQ
    Bp Atanazy Schneider

    Po ludzku mówiąc – niemożliwe
    Gdyż grupy te, mają bardzo dużo władzy, otrzymały bardzo dużo przywilejów i są bardzo silne i wpływowe. Także i w Watykanie.
    To jest prawdziwie zaskakujące lobby
    Oni promują liturgię zupełnie sprotestantyzowaną
    A od strony doktrynalnej tego co głoszą, to jest prawie że herezja.
    Gdyż są oni prawie że heretyccy, głoszą poglądy prawie heretyckie, których kluczowym jest stwierdzenie, że przełom Konstantyński (312 r.) w którym cesarz Konstanty uznał religię chrześcijańską był prawie substancjalnym zerwaniem pomiędzy wcześniejszym Kościołem przedkonstantyńskim
    .. i że po tym konstantyńskim zerwaniu Kościół wkroczył w epokę degradacji, od strony duchowej liturgicznej i doktrynalnej.
    … i dopiero Sobór Watykański II (1962-65), dopiero on przyniósł nam prawdziwe światło.
    A zatem Kościół przez 1700 lat żył jakby w jakimś cieniu, jakichś ciemnościach.
    … i oni („droga neokatechumenatu”) mają tą ideę z tymi licznymi powołaniami, że oni teraz wprowadzą tą epokę prawdziwego kościoła, a więc Kościoła przedkonstantyńskiego.
    Ale ten sposób widzenia sprawy jest najczystszym mitem!!!
    Nawet z punktu widzenie historycznego nie jest on prawdziwy!!!
    Gdyż w tym okresie przed/po-konstantyńskim nie obserwujemy żadnego rozłamu doktrynalnego czy liturgicznego. Najlepszym tego przykładem jest ojciec Kościoła, którego moglibyśmy obdarzyć tytułem najbardziej tradycyjnego, konserwatywnego – św. Atanazy.
    św. Atanzay został wychowany jako dziecko, jako młodzieniec w okresie kiedy Kościół był jeszcze prześladowany.
    …i kiedy św. Atanazy został biskupem, kilka lat po Konstantyńskim Przewrocie.
    … i żył prawie do końca IV wieku
    … i umarł w roku 373.
    a więc 70 lat po przewrocie konstantyńskim.
    i podkreślał w swoich homiliach, w swoich przemowach, w swoich dziełach, że ja przekazuję to co otrzymałem w swojej pobożności, w swojej liturgii, w sposobie swojego myślenia – to czego nauczyłem się jako dziecko.
    A zatem św. Atanazy jasno wykazuje, że nie było żadnego zerwania, żadnego rozłamu pomiędzy epoką przed- i po-konstańską.
    Podobnie twierdzą inni ojcowie Kościoła, jak św.Hilary czy św.Ambroży.
    Te argumenty, mogę to powiedzieć jasno, one zupełnie rozbijają, niszczą to co twierdzi neokatechumenat o owym rozłamie konstantyńskim.
    Może to niech wystarczy ponieważ co do tego tematu moglibyśmy całymi godzinami rozmawiać.


  • Nie ma żadnego poszanowania dla Mnie, ludzie nawet nie klękają

    1877.22 lipca – dzieci zapytały, czy Ojciec św. doczeka się jeszcze triumfu i otrzymały odpowiedź: „Nie ma żadnego poszanowania dla Mnie, ludzie nawet nie klękają i jeśli nie nastąpi poprawa, nie przyjdę więcej”. Na pytanie, czy może różaniec jest nie dobrze odmawiany, usłyszały: „Bardzo dobrze”. Celem zapewnienia odpowiedniego porządku i nastroju religijnego, po porozumieniu się z parafianami i pielgrzymami, proboszcz postanowił, że odtąd dzieci będą przewodzić w modlitwie różańcowej i ustawiać się będą najbliżej klonu, a wszyscy inni podzieleni według stanów będą zajmować wyznaczone im rejony na placu kościelnym. To zarządzenie okazało się skuteczne i pomogło do powstania atmosfery modlitewnej.

    http://sanktuariummaryjne.pl/sanktuarium/objawienia-matki-bozej/objawienia-matki-bozej-w-gietrzwaldzie/


  • Upada sam Kościół, jeśli nie znamy Jezusa.

    Upada sam Kościół, jeśli nie znamy Jezusa.
    Benedykt XVI

    Otóż warunkiem bycia chrześcijaninem, i warunkiem istnienia, trwałości i wiarygodności Kościoła, jest przylgnięcie do Jezusa Chrystusa. A żeby do kogoś prawdziwie przylgnąć, trzeba go oczywiście poznać. Otóż Kościół bez Jezusa Chrystusa, jeżeli w ogóle taka rzeczywistość byłaby możliwa, znaczyłby nic. A też nie mógłby przetrwać. I my, ponieważ staramy się być dojrzałymi chrześcijanami, takimi, którzy chcą poznać swoją wiarę, i chcą nią żyć, wobec tego też wracamy do Jezusa Chrystusa. Staramy się to robić na wiele sposobów. Przewodnikiem w drodze do Jezusa Chrystusa jest św. Paweł Apostoł. Wśród wielu tysięcy, milionów ludzi Kościoła, Paweł Apostoł jest kimś absolutnie wyjątkowym. Dlatego, że doświadczył zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, dlatego, że przeszedł sam drogę nawrócenia od ustawiania się przeciwko Kościołowi na pozycję bardzo gorliwego, żarliwego wyznawcy Jezusa Chrystusa. I dlatego, że jego pisma, wyszły z pewnością spod jego pióra, przez dwa tysiące lat budują wiarę Kościoła. Chodzi o docieranie z rozmaitych stron do Jezusa Chrystusa. Ten wysiłek nie jest łatwy, bo wymaga od nas i stałej uwagi, i pewnego napięcia, i pewnego rozeznania i zainteresowania historią, a nade wszystko ustawienia własnego życia w religijnej, chrześcijańskiej perspektywie.
    Ks. Prof Waldemar Chrostowski


  • Zawsze być człowiekiem

    Sługa Boży Kardynał Stefan Wyszyński

    Społeczna Krucjata Miłości

    1. Szanuj każdego człowieka, bo Chrystus w nim żyje.
    Bądź wrażliwy na drugiego człowieka, twojego brata.

    2. Myśl dobrze o wszystkich – nie myśl źle o nikim.
    Staraj się nawet w najgorszym znaleźć coś dobrego.

    3. Mów zawsze życzliwie o drugich – nie mów źle o bliźnich. Napraw krzywdę wyrządzoną słowem. Nie czyń rozdźwięku między ludźmi.

    4. Rozmawiaj z każdym językiem miłości. Nie podnoś głosu. Nie przeklinaj. Nie rób przykrości. Nie wyciskaj tez. Uspokajaj i okazuj dobroć.

    5. Przebaczaj wszystko, wszystkim. Nie chowaj w sercu urazy. Zawsze pierwszy wyciągnij rękę do zgody.

    6. Działaj zawsze na korzyść bliźniego. Czyń dobrze każdemu, jakbyś pragnął, aby tobie tak czyniono. Nie myśl o tym, co tobie jest kto winien, ale co Ty jesteś winien innym.

    7. Czynnie współczuj w cierpieniu. Chętnie spiesz z pociechą, radą, pomocą, sercem.

    8. Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich.

    9. Włącz się w społeczną pomoc bliźnim. Otwórz się ku ubogim i chorym. Użyczaj ze swego. Staraj się dostrzec potrzebujących wokół siebie.

    10. Módl się za wszystkich, nawet za nieprzyjaciół.


  • Niechciane dziecko rodziców

    Wysłany dnia: przez D.S.M. Komentarz

    Zbyt wielu rodziców „zabiega” o swoje dziecko, by za wszelką cenę nie przyszło na świat. Antykoncepcja i zabezpieczanie się, ze złą intencją, dąży do myśli odrzucającej dziecko, totalnego. Gdy mimo przeszkód dziecko się pojawia jest to tragedia dla rodziców i dziecka. Często kończy się morderstwem poczętego dziecka. Nie zabijaj myślą, intencją i czynem przyszły tato i przyszła mamo.


  • Tolerancja to fałszywa miłość

    Wysłany dnia: przez D.S.M. Komentarz

    Albo się wszystkich kocha bez wyjątku, albo nienawidzi, wystarczy jedną osobę, a dotyczy wszystkich. Nie można człowieka tolerować, ta kłamliwa miłość szybko pokazuje obłudę.
    Człowiek miłujący zmierza do dobra, nieważne co otrzymuje, zawsze ofiaruje dobro. Stwierdzenie i zestawienie „tolerancja dobra” nie istnieje, bo tolerancja jest jakby akceptacją, kompromisę zła, z którego i tak wyniknie zło.


  • To co było nie zawsze było lepsze.

    Wysłany dnia: przez D.S.M. Komentarz

    Pokolenia poprzedzające nas, nie były takie święte jak je często kreujemy i próbujemy naśladować. To one nie zdały egzaminu Miłości i doprowadziły do wielkich II wojen światowych i wielu innych wojen lokalnych czy rewolucji wynniszczających naród.
    Prześladowały Objawienia Boże, które w naszych czasach są czymś powszechnie znanym i szanowanym jak np. Święta Faustyna.

    Am 5, 4: Tak mówi Pan do domu Izraela: Szukajcie Mnie, a żyć będziecie.


  • Miłość jest Jedna, kocha tak samo.

    Wysłany dnia: przez D.S.M. Komentarz

    Kto bardziej kocha jednego od drugiego nie kocha doskonale. Miłość doskonała kocha wszystkich tak samo. Miłość jest Jedna, taka sama i niezmienna, niezależnie od zachowań obdarowanego Miłością, nigdy nie przemija.
    Dziś świat w pojęcie Miłość wkłada miłość zmysłową, egoistyczną, wyrywkową, selektywną, gdzie bardziej kocha się jednych, a innymi się gardzi.