Wiedza Kapłana

III. Wiedza Kapłana

Wargi Kapłana będą strzegły umiejętności, a z ust jego nauczą się narody zachowywać prawo, gdyż jest Aniołem Pana zastępów.
Synu mój, strzeż się, ażebyś z powodu nawału pracy duszpasterskiej nie zaniedbywał się w nauce.
Powinnością twą jest zaznajamiać wiernych z tajemnicami Wiary, ukazywać im ich harmonijną piękność. Ale czyż właśnie dlatego nie powinieneś sam znać prawd Wiary św.?
Jakieżby to było nieszczęście, gdyby mój lud miał ginąć dlatego, że pasterz jego zaniedbał nauki.
Jesteś dobrym pasterzem, którego obowiązkiem jest prowadzić swą trzódkę na pastwiska bujne, dostarczyć jej w czasie oznaczonym pożywienia obfitego, zdrowego, a urozmaiconego.
Jak ojciec rodziny, tak i ty powinieneś wydobywać ze swego skarbca umiejętności stare i nowe, dostosowywać je do potrzeb i upodobań swych wiernych, nie nadwyrężając jednak w niczem niezmiennej prawdy Ewangelii.
A jakżebyś mógł się wywiązać z tej powinności, gdybyś zaniedbywał nauki?
Bacz przeto, aby pogłębić swą wiedzę, a zbawisz duszę swą i te, które ci powierzono.

Dzieci mają specjalne prawo do tego, byś je pouczał. Obowiązkiem twym jest karmić je mlekiem najczystszej nauki i dostosować się do pojętności tych najmniejszych. To bowiem jagniątka mej owczarni, uprzywilejowani mego Boskiego Serca.
Łam im chleb mego Boskiego słowa, rozdzielaj im często jego okruchy i to z taką troskliwością i cierpliwością, z jaką matka karmi swe dziecię.
Jesteś dłużnikiem uczonych i prostaczków. Staraj się dosięgnąć i przyprowadzić do mnie także dusze uprzedzone i wrogie. Obchodź się ze wszystkimi z godnością, szacunkiem i dobrocią, aby w twej osobie poznano i kochano Mistrza, którego zastępujesz.

Po wsze czasy wzbudzałem Kapłanów uczonych, Obowiązkiem ich jest wyjaśnić prawdy Wiary, rozpoznawać zarodki błędów, które nieuctwo, albo zła wola ustawicznie sieją na roli mego Kościoła.
Synu mój, jeśli posłuszeństwo powierzy ci te uciążliwe studia, nie żałuj trudu, nie lękaj się zmęczenia ani przykrości. Czasem te wysiłki będą ci się zdawać zmarnowano, lecz, jeśli jesteś zjednoczony ze mną, sprawię, że wydadzą w swym czasie owoc w duszach.
Jednakowoż miej się na baczności przed niebezpieczeństwem. Przez studium teologii poznajesz się bliżej z racjonalistami, którzy orzą rolę Ojca rodziny jedynie w tym celu, aby na niej posiać kąkol.
Jeśli nie będziesz czuwał, wsączą ci subtelną truciznę pychy, którą serce ich jest nadęte i skończysz na tem, że będziesz im robił ustępstwa, potępione przez Kościół na polu metod a może i zasad.

Synu mój, unikaj szatana pychy, gdyż wiedza nadyma umysły nieroztropne. Nie sądź, że dla swej wiedzy przewyższasz wartością, albo zasługami biednych Kapłanów, współbraci swoich, trawiących swe życie na skromnych zajęciach duszpasterskich.
Nie gardź nigdy żadnym z nich, gdyż twe uroszczenia zraniłyby mię w źrenicy oka.
Wszelka mądrość pochodzi od Boga i jest u niego od wieków. Użycza jej temu, komu chce.
Zaprawdę powiadam ci, jeśli ktoś jest pokorniejszy od ciebie i więcej utwierdzony w mej miłości, ten więcej znaczy od ciebie w mym Kościele i większy wpływ wywiera na zbawienie dusz.

Jestem Słowem Boga, źródłem wszelkiej prawdy i wszelkiej umiejętności. Rozum ludzki jak i Wiara nadprzyrodzona karmią się mą Przedwieczną Mądrością.
Wróg piekielny, ojciec kłamstwa usiłuje pokłócić odkrycia wiedzy z zasadami Wiary.
Jeśli to wchodzi w zakres twego powołania i posłuszeństwa, zdzieraj z niewiary jej maskę obłudną, przygważdżaj oszczerstwa i wykazuj, że jestem Panem, Bogiem wiedzy, że poza mną i poza moją nauką jest tylko fałsz, ciemnota, albo zabobon.

Żadna nauka, choćby niewiedzieć jak szlachetna, lub natężająca, nie powinna cię odwracać od twego ideału kapłańskiego. Do mnie należysz i twoim obowiązkiem jest żyć zawsze w zażyłej łączności ze swym Boskim Mistrzem.
To ja użyczyłem ci dla dobra twego świętego posługiwania talentu i chęci zgłębienia nauk, czasu potrzebnego i okoliczności sprzyjających, abyś mógł rozwinąć swe zdolności.
To ja oświecam twój umysł, przygotowuję twe władze zmysłowe, zachowuję pamięć, podtrzymuję siły fizyczne, abyś się mógł oddawać z pożytkiem nauce.
Nie dopuść, by cię miały pochłonąć próżne dociekania albo niepożyteczne subtelności, nie daj się olśnić swym odkryciom, gdyż we wszystkiem jesteś zależny ode mnie. Bez mego światła nie zdołasz nie pojąć ani nie wytłumaczyć.

Zachowuj związek z moją Matką Najświętszą, Stolicą Mądrości. Wzywaj jej korną a synowską modlitwą.
Pamiętaj, że wobec Mądrości Przedwiecznej każdy człowiek jest tylko nędznym robakiem ziemskim, wijącym się w prochu.
Jeśli zadowolisz się swem prawdziwem miejscem, będę się mógł posłużyć tobą w mych planach, odnoszących się do Kościoła. Jeśli przeciwnie wynosić się będziesz w swej próżności, będę cię musiał złamać i odrzucić jako narzędzie nieużyteczne.

ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

=> ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


Komentarze są zamknięte.