Kapłan cielesny nie pojmuje Miłości

Otaczam miłością swą wszystkich grzeszników i nie odstrasza mię nigdy szkarada zniewag, jakie mi w twarz rzucają.
Stoję u drzwi ich mieszkania z pokorą, słodyczą i cierpliwością; narażam się na pośmiewisko przechodniów i czekam w nadziei, że mi kiedyś otworzą i przyjmą swego Zbawiciela.
A jeśli mię odpychać będą do końca, przyślę im przecież w ostatniej chwili swą Matkę. A ona stanie u ich wezgłowia, jak niegdyś u stóp szubienicy łotra pokutującego i będzie się starała jeszcze w tej chwili zmiękczyć twarde ich serca, a jeśli posłuchają, dam im wieczne rozkosze mego nieba.
Człowiek cielesny nie pojmuje tych rzeczy, nie umie zmierzyć wysokości, głębokości i szerokości mej Miłości. Ale ja umarłem za każdą duszę i podjąłem w chwili Męki mojej najokrutniejsze cierpienia za swych Kapłanów.
Jeśli me Serce jest dobre i cierpliwe dla wszystkich ludzi, to dla ciebie, mój synu, przepełnione jest miłosierdziem i tkliwą miłością.
Niechże przyjdą do mnie wszyscy, obciążeni brzemieniem swych grzechów, a ja im ulżę.

ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

=> ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA


Komentarze są zamknięte.