Kapłan, a łaska uświęcająca

II. Kapłan, a łaska uświęcająca

Ukochałem cię miłością wieczną: dlatego też w miłosierdziu swem pociągnąłem cię ku sobie.
Ukochałem cię do ostatnich granic, tak dalece, że cię przypuściłem do swego Kapłaństwa i uczyniłem cię drugim Chrystusem.
Ukochałem cię i wybrałem wśród tysiąców, bo chciałem ci powierzyć swe owieczki.
Czy i ty nawzajem będziesz mię kochał? Czy mię będziesz kochał więcej niż inni? Czy przysięgniesz mi miłość wieczną?

Wiem, że jesteś nicością i grzechem. Przeznaczając cię na kapłana, nie odjąłem ci twych nędz i twych słabości.
Uczyniłem cię niejako Bogiem co do godności, ale zostawiłem ci ciężar słabości ludzkich, aby się mogła w twej słabości okazać moja moc i potęga.
Uczyniłem cię pogromcą grzechu, ale pozostawiłem ci wrażliwość na ponęty grzechowe, ustanowiłem cię szafarzom życia nadprzyrodzonego, ale zostawiłem cię w niebezpieczeństwie postradania go. Lękałem się, aby cię nie oszołomiła wielkość moich darów i byś nie zapomniał o mojej miłości.
Lecz równocześnie przygotowałem dla ciebie swą łaskę, łaskę poświęcającą. Jest ona uczestnictwem w łasce, która uświęca me Człowieczeństwo. Przez nią uczestniczysz ze mną w naturze Boskiej, w samem życiu Bożym.

Jam jest szczep winny, a ty jesteś latoroślą. Szczep i gałązka żyją tern samem życiem. Ten sam sok je ożywia, sok mojej łaski, który przepływa ze szczepu w latorośle i wydaje owoce.
Przez, grzech byłeś dziczką. Zaszczepiłem cię na sobie, dobrej Oliwce i teraz stałeś się jedno ze mną. Uczestniczysz w mej Naturze, w mem Życiu Boskiem, w mej Działalności.
Jam jest Głową, a ty jesteś członkiem mego Ciała mistycznego. Ta sama krew ożywia głowę i członki. Ta sama łaska poświęcająca spływa ze mnie na tych wszystkich, którzy są ze mną zjednoczeni przez Miłość.
Zostań we mnie: jam jest Drogą, Prawdą i Życiem. Beze mnie nie możesz, nic uczynić, beze mnie jesteś członkiem zepsutym, który trzeba odciąć, obumarłą gałązką, którą należy rzucić w ogień.
Przez chrzest stałeś się, jak wszyscy chrześcijanie, członkiem mego Ciała mistycznego. Przez święcenia kapłańskie przypuszczony zostałeś do udziału w mej godności, jako (iłowy Kościoła. Łaska Chrztu św. dała ci siłę, byś mógł wieść uczciwe życie chrześcijańskie. Łaska święceń kapłańskich dopomaga ci do spełniania święcie swego posługiwania kapłańskiego.
Przedtem byłeś zwykłym wiernym, zajmowałeś się wyłącznie swem osobistem zbawieniem. Teraz uczestniczysz w godności Głowy, a serce twe rozszerza się, aby objąć cały Kościół.
Czynię wszystko według porządku wagi i miary. Dosięgani mocą świata całego, z jednego krańca na drugi, lecz rozrządzam wszystkiem ze słodyczą. Dostosowuję zawsze środki do celu, łaskę do godności, pomoc do potrzeby.
Twa godność kapłańska przewyższa wzniosłością godność Cherubinów i Serafinów, lecz łaska, jakiej udzielają święcenia kapłańskie, jest dostosowana do tej godności.
Uczyniłem dwa wielkie cuda w swym Kościele: stworzyłem swą Matkę i Kapłana.
Choć Matka moja jest tylko stworzeniem, przecież stała się godną wydać na świat Boga.
Tak samo i ty, mój kapłanie, choć jesteś słaby i śmiertelny, możesz przez łaskę święceń kapłańskich rodzić mię godnie na Ołtarzu i w duszach.
Ta łaska daje ci prawo do wszystkich pomocy, jakich ci w danej chwili potrzeba, abyś się mógł uświęcić i zastępować mię godnie przed ludźmi.

Jakąż to boleścią dla mnie, gdy widzę, że tak ukochani przeze mnie kapłani moi zniechęcają się na widok swej słabości, zamiast rzucić się do stóp moich ze skruchą pokorną.
Nie bądź małoduszny. Ożyw w sobie łaskę otrzymaną w czasie święceń. Niech wyda owoce
świętości dla ciebie i dla twych braci.
Ach, gdybyś wiedział, do jakiej wspaniałomyślności zobowiązałem się w ten dzień, w który zostałeś kapłanem moim.
Gdybyś mógł zrozumieć, jakie masz prawo do mego Serca i do skarbów w niem zawartych, już na mocy swego Kapłaństwa!
Lecz, niestety, u wielu wspaniałomyślność moja okazuje się daremną, zakopali w największej głębi swej duszy bogactwa miłości i leżą one lam jak skarby niewyczerpane na dnie morskiem.

ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.

=> Powołanie kapłańskie
=> Dzień pierwszy – Orędzia Jezusa do Swego kapłana