Suo quisque metu pericula metitur

Każdy mierzy niebezpieczeństwo miarą własnego strachu.

Strach paraliżuje ludzkie działania, odbiera ludziom wolność i osobową autonomię. Przyćmiewa życiową radość, a okazuje się, że człowieka stale przepełnia, jeśli nie strach, to nie dająca się usunąć troska. I to nie tylko ostateczna, ale także troska dnia codziennego, lęki związane ze stale niepewną przyszłością, lęki o własny byt.


Komentarze są zamknięte.