Kapłan od dzieciństwa stopniowo dorasta do tajemnicy kapłaństwa

W twych latach dziecięcych, kiedy się jeszcze niczem nic wyróżniałeś od swych rówieśników, już troszczyli się o ciebie nieustannie moi święci aniołowie. Towarzyszyli ci z uszanowaniem, wiedząc, żeś moim wybrańcem. Czuwali pilnie, aby oddalać od ciebie niebezpieczeństwa, grożące ciału twemu i duszy. Przygotowywali cię stopniowo swemi tajemniczemi natchnieniami, byś zapragnął kapłaństwa. Wstawiali się za tobą, jeżeliś upadł, abym nie żałował, że cię wybrałem na swą służbę.
W dzień święceń twoich oddaliłem cię od reszty stworzeń i pociągnąłem cię do mego Serca. Posłałem ci mego Ducha Świętego. On przeniknął twą duszę nawskroś i wyrył na niej swe znamię boże, pieczęć mojego kapłaństwa.
W obliczu nieba i ziemi przypuściłem cię do udziału w mojej potędze, powierzyłem ci pełnię władzy nad moją osobą i nad owieczkami, odkupionemi ceną mej Krwi.
A to znamię wyciśnięte na Lobie jest niezniszczalne. Pan to poprzysiągł i nigdy słowa swego nic cofnie.
Jesteś kapłanem na wieki według obrządku Melchizedecha.

ORĘDZIE JEZUSA DO SWEGO KAPŁANA (MYŚLI REKOLEKCYJNE)
wydawnictwo oo. Redemptorystów Tuchów
IMPRIMATUR Wilno, dnia 28 października 1935 L569/35

To Orędzie Jezusa do swego kapłana poświęca autor Gwidonowi de Fontgalland, zmarłemu w r. 1925 w dwunastym roku życia.
Ów chłopczyk marzył o tem, by zostać kapłanem, lecz Jezus mu rzekł: „Będziesz moim aniołem”.