2 listopada Dzień Zaduszny

(Nabożeństwo to ustanowione zostało około roku Pańskiego 1000)

LEKCJA (z pierwszego listu św. Pawła do Koryntian rozdz. 15, wiersz 51-57)

Najmilsi! Oto tajemnicę wam powiadam. Nie wszyscy wprawdzie zaśniemy, ale wszyscy odmienieni będziemy. W jednej chwili, w mgnieniu oka, na głos trąby ostatecznej (odezwie się bowiem trąba), umarli powstaną nieskażeni, a my będziemy przemienieni. Boć to skazitelne musi się przyoblec w nieskazitelność, i to śmiertelne przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to śmiertelne przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy ziści się słowo, które jest napisane: Śmierć została pożarta w zwycięstwie. Gdzie jest, śmierci, oścień twój? A ościeniem śmierci jest grzech, siłą zaś grzechu jest Zakon. Lecz dzięki Bogu, który nam dał zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.

EWANGELIA (Jan rozdz. 5, wiersz 25-29)

Wonczas mówił Jezus rzeszom żydowskim: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina i teraz jest, gdy umarli usłyszą głos Syna Bożego, a ci którzy usłyszą, ożyją. Albowiem jak Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, aby miał żywot sam w sobie. I dał Mu władzę sąd czynić, że jest Synem człowieczym. Nie dziwujcie się temu, bo przychodzi godzina, w której wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Syna Bożego: I wyjdą, którzy dobrze czynili, na zmartwychwstanie żywota; a którzy źle czynili, na zmartwychwstanie sądu.

* * *

W dniu Wszystkich Świętych zwraca Kościół wzrok wiernych ku Niebu i pokazuje nam Świętych Pańskich w chwale i wiekuistym szczęściu. W dniu następnym natomiast odzywa się do nas ze smutkiem, iż posiada jeszcze inne, drogie dziatki, które bez pociechy, pokrzepienia i spokoju w miejscu cierpień i udręczeń oczekują chwili wyswobodzenia, które tęsknią za połączeniem się z Bogiem, które jeszcze nie czują się godnymi oglądania Oblicza Pańskiego, i którym trzeba się poprzednio w ogniu oczyścić, zanim dostąpią tej łaski. Są one członkami Kościoła Chrystusowego, ale w biedzie i nędzy, bez pomocy, wystawione na wszelkie cierpienia. Mając tedy na pamięci owe duszyczki, mówi do nas: „Wy dziatki, które jesteście przy życiu, możecie im pomóc, skrócić ich cierpienia i zaspokoić ich tęsknotę oglądania Oblicza Pańskiego. Wszakże to wasi bracia, siostry, przyjaciele, współwiercy! Czyż byście chcieli zatkać uszy wasze na ich wołania? Czyż byście mieli być głuchymi na błagania dusz zostających w czyśćcu?” Póki żyli na ziemi, nie zdążyli odpokutować win i oczyścić się ze zmazy grzechu. Nie godni oni wprawdzie wejść do Królestwa niebieskiego, ale nie zasługują też na wieczną karę, ponieważ nie są obciążeni grzechem śmiertelnym; musieli tedy zejść do miejsca oczyszczenia, aby tam pozbyć się wszelkiej zmazy. Wystawieni są tam na dokuczliwe męki; największym jednakże udręczeniem dla nich jest rozłączenie z Bogiem, który jest dobrem najwyższym, a najdotkliwszą ich karą tęsknota oglądania Go, jako też poczuwanie się do niegodności tego szczęścia, póki nie będzie usunięta ostatnia skaza z ich duszy. Z jednej strony czują przeto niepowstrzymany pociąg połączenia się z Bogiem, z drugiej widzą się skrępowanymi kajdanami grzechu i winy. Jakże straszne jest ich położenie, jak smutna ich dola! Że kiedyś dostaną się do Boga, o tym wiedzą dobrze, ale nie wiedzą, kiedy nadejdzie ta upragniona chwila. Czas zasługi minął dla nich, ciemienia ich nie są zasługą, lecz słuszną karą.

Jedyną ich pomocą, pociechą, pokrzepieniem, nadzieją zbawienia jest miłość i pamięć żyjących. Zostający bowiem w czyśćcu nie są od nas oddzieleni, jak potępieńcy, przeciwnie, łączy ich z nami wiara, nadzieja i miłość. Możemy się za nich modlić, możemy im dopomóc dziełami miłosierdzia, udzielaniem ubogim jałmużny, ofiarą Mszy św. i dostępowaniem na ich korzyść odpustów.

Już w Starym Zakonie znane były ofiary i modlitwy za umarłych, bo w księdze Machabejskiej czytamy: „Święta i zbawienna jest modlitwa za umarłych, aby zostali uwolnieni od winy grzechu”. Pobożny Judasz posłał 1.200 drachm srebra do Jerozolimy na ofiarę za grzechy zmarłych. Święty Chryzostom pisze: „Nie godzi się wątpić, że modły Kościoła świętego, Ofiara święta i jałmużny dawane za dusze zmarłych pomagają im”. Papieże kilkakrotnie oświadczyli, że i odpusty są dla zmarłych wielką pociechą, pokrzepieniem, a nawet często oswobodzeniem z mąk czyśćcowych, byle by wyraźnie dodawano, że je odstępujemy na korzyść zmarłych. Prosić w takim razie należy Boga, aby dla zasług Pana Jezusa i Świętych Pańskich pozwolił ofiarować odpust na dobro biednych dusz, zostających w czyśćcu. Świętą Ludwinę prowadził Anioł Stróż kilkakrotnie do czyśćca, aby była świadkiem rozlicznych cierpień dusz czyśćcowych. Widok ten tak mocno ją przeraził, że odtąd większą część żywota swego spędziła na modłach za nich i rzewnym płaczu. Św. Małgorzata Alacoque często przestawała z duszami zmarłych i gorąco się za nie modliła. Gdy umarła jej matka przełożona, świętej Małgorzacie polecono jej duszę, gdyż wiedziano, że zmarła dla różnych małych błędów i przewinień nie dostała się do Nieba. Po niejakim czasie objawiła się jej dusza zmarłej, unosząca się z czyśćca ku Niebu w światłości niebieskiej z dziękczynną pieśnią na ustach i radością w obliczu. Świętej Brygidzie ukazał się po śmierci jej małżonek Ulfon i błagał ją, aby sprzedała wszelkie srebro i konie, które pozostawił, a zakupiła za to Msze na jego intencję, a puchary srebrne rozdała pomiędzy ubogie kościoły.

Nauka moralna

Otóż widzisz, kochany Czytelniku, w jaki sposób możesz dopomóc duszom w czyśćcu. Masz się jednak jeszcze dowiedzieć, dlaczego właściwie masz im pomagać. Zobowiązuje nas do tego:

1) Wzgląd na chwałę Boską,
2) na miłość,
3) na sprawiedliwość i
4) na własną korzyść.

Czyściec

1) Wzgląd na chwałę Boską. Chodzi w ogóle o pomnożenie zastępu wybranych i o zwiększenie czci Trójcy świętej. Przechodzi to siły nasze, oddać należytą cześć Najwyższemu i przeprosić Go za zniewagi wyrządzane Mu codziennie przez grzechy i zgubę tylu dusz. Jeżeli przeto biednym duszom śpieszymy na pomoc, jeśli im wyjednamy zbawienie, wtedy one zwiększą zastęp wybranych, oddających Bogu ciągle cześć i chwałę, a tym samym sprawią radość Zbawicielowi, który pragnie się z nimi połączyć,

2) Wzgląd na miłość bliźniego. Dusze czyśćcowe są duszami naszych współwierców, więc nie przestały być członkami jednego z nami Kościoła. Łączy je też z nami jeden i ten sam węzeł miłości, przeto Kościół poleca je codziennie miłosierdziu Bożemu w ofierze Mszy świętej. Łatwo być może, iż między nimi znajdują się nasi duszpasterze, którzy nas ochrzcili, utrwalali w wierze i zaopatrywali pokarmem niebieskim. Nadto są przecież między nimi dusze naszych rodziców, braci, sióstr, przyjaciół, dobroczyńców i spowiedników. Cierpienia ich są wielkie, może nawet spowodowane naszą winą, iż byli zbyt pobłażliwymi dla występków naszych. Wśród swych cierpień wyciągają do nas błagalnie ramiona, wołając: „Zlitujcie się nad nami, choćby tylko wy, przyjaciele nasi!” Któż z nas będzie głuchy na takie wołanie?

3) Wzgląd na sprawiedliwość. Zapytajmy tylko, czy też pomiędzy skazanymi na karę czyśćca nie ma duszy cierpiącej z naszej winy? Czy przypadkowo grzechami, słowem, przykładem i lekkomyślnością nie daliśmy zgorszenia, którym kogoś przywiedliśmy do grzechu i tym sposobem ściągnęliśmy na niego karę? Jeśli tak jest rzeczywiście, natenczas tym świętszy cięży na nas obowiązek pokwapienia się nieszczęsnemu z pomocą.

4) Wzgląd na własną korzyść. Umrzemy, a łatwo być może, że wkrótce umrzemy. Czy zawsze życie nasze było czyste, dusza nasza bez skazy, czy należycie odpokutowaliśmy winy nasze, abyśmy rzec mogli, że nie mamy obawy o zbawienie? Jeśli czeka nas kara czyśćca, jakąż to dla nas będzie pociechą, gdy ktoś się za nas pomodli i o duszy naszej pamiętać będzie! Święta Monika pocieszała się na łożu śmiertelnym tą myślą, że syn jej, święty Augustyn, przy ofierze Mszy świętej będzie o niej pamiętał. Jaką miarą przeto mierzysz, taką ci będzie odmierzone. Choćby o nas mieli zapomnieć żywi, dusze oswobodzone przez nas z mąk czyśćcowych nie zapomną o nas w Niebie; bo niewdzięczności i zapomnienia w Niebie nie masz. Pamiętajmy przeto o zmarłych, pamiętajmy, gdy się dzwony odezwą z wieży, gdy dzwonek da nam znać, że ktoś kona, pamiętajmy przy Mszy, pamiętajmy, ilekroć zwiedzać będziemy cmentarz!

Modlitwa za umarłych mówi nam, że grób nie dzieli nas całkowicie od drogich zmarłych, że możemy z nimi przestawać w duchu, chociaż ich ciało gnije. Protestanci nie mają modlitwy za umarłych, gdyż nie wierzą w czyściec. My katolicy nie tylko stroimy groby zmarłych w kwiaty, lecz zasyłamy za nich błagalne modły do Niebios, a te modły wracają do czyśćca i przynoszą biednym duszom pociechę, miłosierdzie i nadzieję bliskiego wyswobodzenia. Lepsze takie modły od okazałego grobowca i wspaniałego pomnika.

My biedni śmiertelni uważamy grzech powszedni za drobnostkę. Kłamstwo np. jest w oczach naszych małym uchybieniem, ale Bóg karze je dotkliwe. Wielu mniema, że Bóg nie może być tak surowy jak uczy Kościół katolicki, ale nie zapominajmy, że Bóg jest świętym i sprawiedliwym. Wybacza On wprawdzie i największemu grzesznikowi, byle by czuł serdeczny żal w sercu, wszakże karać musi każde przestępstwo tych wszystkich, którzy się nie spowiadają i nie poczuwają do żalu i pokuty. Do żalu i pokuty poczuwać się winien każdy grzesznik, bo to jest jedyna droga zadosyćuczynienia Bogu. – Unikajmy przeto grzechu, choćby najmniejszego. Świętej Małgorzacie Marii Alacoque ukazał się wśród modlitwy zakonnik w płomieniach i zeznał przed nią, że cierpi za to, iż zanadto dbał o dobre imię, nie miłował braci zakonnych i zbytecznie się przywiązywał do rzeczy zbytecznych. Innym razem widziała ta Święta mniszkę, która oświadczyła, że jest w czyśćcu za to, że szemrała na przełożoną klasztoru, dopuszczała się obrazy bliźnich i przestępowała ślub milczenia. – Bądźmy więc baczni, bo Bóg karze i za drobne przestępstwa. Pozbywajmy się grzechu, czyńmy pokutę i nie polegajmy zbytecznie na miłosierdziu Bożym, bo nie ujrzy Oblicza Pańskiego, kto ma jakikolwiek grzech lub zmazę na duszy.

Modlitwa

Stwórco i Odkupicielu wszystkich wiernych, Boże, racz odpuścić wszystkie grzechy duszom zmarłych sług i służebnic Twoich, ażeby przez pobożne błagania i modły nasze dostąpiły przebaczenia, którego zawsze pragnęły. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.


Komentarze są zamknięte.