13 października Żywot świętego Edwarda, króla i Wyznawcy

(Żył około roku Pańskiego 1066) Chwalebną zaiste i uznania godną jest łagodność, gdy ją widzimy w dziecku, w wyrobniku, czy w służebnej, ale o wiele chwalebniejszą jest, gdy ją widzimy na najwyższym szczeblu godności ziemskiej, u książąt i królów. Takim monarchą, jednoczącym w sobie łagodność z potęgą królewską, był święty Edward, syn Etelreda II, króla angielskiego, i Emmy, księżniczki normandzkiej. Ponieważ król duński Kanut pozbawił jego ojca życia i korony, Edward będąc jeszcze dzieckiem musiał uchodzić do Normandii. Anglikom, srogo uciskanym przez Duńczyków, jedna tylko pozostawała pociecha: cnotliwy i zacny syn ich dawniejszego władcy. Gdy przeto berło zawakowało, włożyli jednomyślnie koronę na skronie Edwarda w dzień wielkanocny roku 1042. Nowy król postanowił rządzić według zasady: „Dobrobyt kraju zależy przede wszystkim od stanu moralności i wiary poddanych, a najprostszym sposobem uszczęśliwienia ludu jest troskliwość o kościół, nabożeństwo i ugruntowanie bojaźni Bożej”. Gotów raczej opuścić kraj, aniżeli przelać krew choćby jednego tylko człowieka, rządził tak, że historia pisze o nim: „Z jego przybyciem stała się ziemia urodzajniejszą, powietrze zdrowszym, morze spokojniejszym”. Łaskawy dla wszystkich, litościwy dla uciśnionych, szczodrobliwy dla ubogich, żył jak najskromniej, a dochodów swoich używał na zagojenie ran zadanych przez wojnę, budowanie kościołów, zakładanie szkół, klasztorów i dobroczynnych zakładów. Niektóre … Czytaj dalej 13 października Żywot świętego Edwarda, króla i Wyznawcy