5 października Żywot świętego Placyda i jego towarzyszy, Męczenników

(żyli około roku Pańskiego 542) Zaledwie Benedykt św., dokonawszy lat próby i nauki w jaskini w Subiaco, zasłynął szeroko z cudów i wysokich zalet, wielu młodzieńców i dojrzałych mężów zapragnęło pójść w jego ślady i uświęcić swe dusze pod jego sterem i zarządem. Najzacniejsze i najznakomitsze rodziny Rzymu i innych miast włoskich powierzały mu swych synów, aby ich nauczył żyć w Bogu i dla Boga. Jednym z pierwszych, którzy w świętym Benedykcie położyli całe zaufanie, był patrycjusz Anicjusz Tertulus, właściciel doliny, na której Benedykt założył osadę klasztorną. Był on bliskim krewnym Benedykta, może nawet stryjem. W roku 522 oddał mu swego siedmioletniego syna Placyda na wychowanie, aby go utwierdził w zasadach i prawdach religijnych, przy czym darował świętemu zakonodawcy całą okolicę sąsiadującą z klasztorem. W tym samym czasie przywiózł szlachetny Rzymianin Ekwicjusz swego dwunastoletniego syna Maura i prosił Świętego, aby się nim zajął. Samotność, milczenie, modlitwa i okazałość nabożeństwa podziałały skutecznie na duszę młodziutkiego Placyda, więc z jak największą ochotą i skwapliwością pełnił wszystkie obowiązki i posługi, jakie mu nakazywało posłuszeństwo, każdemu starał się przysłużyć, każdemu okazać serdeczną życzliwość i uprzejmość. Z przyrostem lat przejmował się Placyd coraz bardziej duchem swego nauczyciela, przewyższał wszystkich łagodnością, pokorą, umiarkowaniem i powagą, trawił … Czytaj dalej 5 października Żywot świętego Placyda i jego towarzyszy, Męczenników