3 października Żywoty świętych biskupów i Męczenników Dionizego Ateńskiego i Dionizego Paryskiego

(Żyli około roku Pańskiego 117)

W roku 57 po Chrystusie przybył święty Paweł apostoł do Aten, jednego z najludniejszych miast greckich. Starodawne tamtejsze prawo opiewało, że wszystkie spory religijne ma rozstrzygać najwyższy trybunał zwany areopagiem. Gdy apostoł Paweł zaczął głosić Ewangelię, pozwany został przed ten sąd jako krzewiciel nowej wiary. Chociaż surowość wyroków owego trybunału była powszechnie znana, święty Paweł stanął przed nim i śmiało wypowiedział zasadnicze prawdy wiary chrześcijańskiej, a mianowicie o Sądzie ostatecznym i zmartwychwstaniu. Mówił gorąco i z wielką siłą, a słowa jego wprawiły sędziów w zdumienie, gdyż z ust mędrców pogańskich nic podobnego jeszcze nigdy nie słyszeli. Szczególnie nauka o zmartwychwstaniu wydała im się niepodobną do wiary, ci jednak, którzy szczerze pragnęli prawdy i nie zatykali uszu na głos łaski Bożej, prosili apostoła o gruntowne wyjaśnienie rzeczy. Należał do nich również jeden z członków trybunału imieniem Dionizy, obywatel mający wielkie znaczenie u ziomków. Był to człowiek wielkiej nauki; mówią o nim, że gdy w czasie śmierci Pana Jezusa słońce się zaćmiło, – a zaćmienie to było i w Atenach – on miał się odezwać: „Albo Bóg cierpi, albo świat się chwieje w swych posadach”.

Oświadczywszy przed Pawłem gotowość przyjęcia wiary Chrystusowej i wyuczywszy się jej świętych prawd, odebrał od niego święcenia kapłańskie i mianowany został pierwszym biskupem ateńskim. Na tym urzędzie starał się o jak największe rozkrzewienie wiary. Miał się też udać do Palestyny, aby zwiedzić miejsca pobytu Zbawiciela na ziemi. Opowiadają, że gdy zobaczył Najświętszą Pannę, tak olśniony został Jej łagodnością i pięknością, że zawołał: „Gdybym nie wiedział, że Pan Jezus jest Bogiem, Ciebie uważałbym za Bóstwo, Przeczysta Dziewico!” Poganie znienawidzili i prześladowali go dla jego gorliwości, aż wreszcie kazali go spalić w roku 117.

Święty Dionizy Ateński

Inny biskup tegoż imienia jest przedmiotem osobliwszej czci we Francji. Jest on jednym z głosicieli wiary, którzy przez następców świętego Piotra wyprawieni zostali do Galii (dzisiejszej Francji). Dionizy zapuścił się śmiało w głąb kraju i dotarłszy do Paryża osiadł w tym mieście i stąd roznosił wraz z kilku wiernymi towarzyszami światło wiary i po odleglejszych okolicach. Założył pierwszy kościół w Paryżu na cześć świętej Trójcy i nawrócił mnóstwo pogan do religii Chrystusowej. Oburzeni tym kapłani pogańscy, oskarżyli go przed wielkorządcą jako wroga bogów i uwodziciela ludu. Gdy Dionizy nie chciał pokłonić się bałwanom, wielkorządca kazał go bić rózgami i piec na wolnym ogniu, Męczennik zniósł jednak spokojnie te katusze. Potem kazał go wielkorządca wrzucić do smrodliwego lochu, a po kilku dniach rzucić na pożarcie lwom. Gdy zwierzęta wypuszczono z klatek, Dionizy uczynił znak Krzyża świętego i lwy pokładły się u nóg jego, wskutek czego skazano go na karę miecza. Starodawne podanie niesie, że po wykonaniu wyroku Dionizy wziął swą uciętą głowę w ręce i zaniósł ją do odległego o dwie mile od Paryża miasta St. Denis. Nawrócona przez Dionizego matrona Katulla wyszła na jego spotkanie, odebrała od niego głowę i pochowała ją uczciwie wraz z ciałem. Nad grobem wystawili wierni drewnianą kaplicę. W późniejszych czasach za staraniem świętej Genowefy zbudowano w miejscu kaplicy kościół, nawiedzany przez licznych pielgrzymów. W podziemiach tej świątyni chowano zwłoki królów francuskich.

Nauka moralna

Dawni Rzymianie i Grecy wierzyli w nieśmiertelność duszy, ale nie w zmartwychwstanie ciała. Pan Jezus jest rękojmią odkupienia rodzaju ludzkiego, tak jak Adam przedstawicielem upadku człowieka. Jak z winy Adama stali się wszyscy ludzie łupem śmierci, tak przez zasługę Chrystusa odzyskali życie wiekuiste. Chrystus śmiercią i zmartwychwstaniem swoim odniósł zwycięstwo nad śmiercią. Jeśli Chrystus, który jest głową, zmartwychwstał, zmartwychwstaną i wierni. „Gdyby to nie było prawdą – mówi Paweł apostoł – wiara nasza byłaby próżna”. Dlatego też apostołowie i głosiciele wiary w pierwszych wiekach uważali naukę o zmartwychwstaniu Chrystusa Pana i wszystkich zmarłych za jedną z najważniejszych prawd wiary. Nauka ta przyczyniła się do szybkiego rozkrzewienia chrześcijaństwa. Pierwsi chrześcijanie uważali śmierć za sen, a groby nazywali miejscami spoczynku. W grobach śpią ciała aż do dnia, w którym je zbudzi słowo wszechmocnego Boga. Ten, który nas stworzył z niczego, mocen będzie przywrócić ciało w proch obrócone i ożywić je duszą.

Ciało to musi zmartwychwstać, gdyż człowiek ma na Sądzie ostatecznym odebrać karę lub nagrodę za swe czyny, dusza zaś może czynić dobrze lub źle za pomocą ciała, w ciele i przez ciało; słuszne więc, aby ciało, jako narzędzie duszy, miało udział w jej nagrodzie lub karze. Pomyślmy teraz, jak straszne będzie przebudzenie tych, którzy ciała używali w celach grzesznych, którzy nie poskramiali pożądliwości jego i pobłażali żądzom jego, a z jaką radością połączy się dusza z ciałem, które jej służyło na chwałę Boga, które trzymało się w karności, i które pozostało aż do zgonu czyste i niepokalane!

Modlitwa

Boski Zbawicielu Jezusie Chrystusie, któryś nas przez śmierć swoją uszczęśliwił pociechą i nadzieją zmartwychwstania, daj nam tę łaskę, abyśmy nigdy nie splamili ciała swego grzechem, lecz przestrzegali czystości jego aż do śmierci, a tym samym mogli zostać zaliczonymi do tych, którym wolno będzie po wieki wieków oglądać przenajświętsze oblicze Twoje. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który króluje w Niebie i na ziemi. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.


Komentarze są zamknięte.