18 sierpnia Żywot świętego Euzebiusza, kapłana i Męczennika

(żył około roku Pańskiego 371) Współrządca cesarza Dioklecjana imieniem Maksymian, był zawziętym wrogiem wiary Chrystusowej i wraz z namiestnikami, zarządzającymi oddzielnymi prowincjami państwa rzymskiego, pałał srogą nienawiścią przeciw chrześcijanom. W pewnej nieznanej mieścinie Azji Mniejszej rządził naonczas niejaki Maksencjusz, jeden z najokrutniejszych prześladowców chrześcijan, do którego doszło było, że wyznawcy Chrystusa szczególnym szacunkiem otaczają pewnego starca, żyjącego nader świątobliwie i krzewiącego gorliwie nową wiarę. Współrządca cesarza, Maksymian, bawił właśnie w owej mieścinie, więc Maksencjusz, chcąc się przed nim popisać dbałością w sprawach publicznych, kazał przywołać Euzebiusza – tak bowiem było na imię starcowi. Gdy przyszedł, wezwał go namiestnik, by oddał cześć bogom rzymskim. Euzebiusz rzekł: „Zakon święty mówi: „Będziesz się kłaniał Bogu, Panu swemu i Jemu jednemu służyć będziesz”. Maksencjusz: „Masz do wyboru posłuszeństwo, albo śmierć. Inaczej czekają cię srogie męki”. Euzebiusz: „Nie zgadza się to z rozumem wielbić głazy, rzecz kruchą i pogardy godną”. Maksencjusz: „Co to za dziwni ludzie ci chrześcijanie! Śmierć zdaje im się milszą od życia!” Euzebiusz: „Bezbożnością byłoby gardzić światłem, a chcieć chodzić w ciemnościach”. Maksencjusz: „Łagodność moja zwiększa twój opór. Oświadczam ci przeto, że każę cię żywcem spalić, jeśli nie uczcisz bogów”. Euzebiusz: „Groźby twoje nie ustraszą mnie, gdyż im większe znosić będę męki, … Czytaj dalej 18 sierpnia Żywot świętego Euzebiusza, kapłana i Męczennika