5 sierpnia Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Śnieżnej

(Działo się roku Pańskiego 366)

Rzym, stolica całego świata chrześcijańskiego, ma przeszło 400 kościołów, nie licząc w to kaplic i oratoriów; 70 z tych świątyń poświęconych jest czci Matki Boskiej. Pomiędzy tymi 400 świątyniami odznaczają się cztery, przewyższające wspaniałością i pięknością nie tylko wszystkie kościoły w Rzymie, ale i na całym świecie: kościół Zbawiciela na Lateranie, kościół Maryi Panny Śnieżnej, bazylika świętego Piotra, oraz bazylika świętego Pawła.

Powodem wybudowania słynnego na cały świat kościoła Maryi Panny Śnieżnej był następujący wypadek, którego wiarogodność poświadczają nie tylko znakomici pisarze, ale i papieże Mikołaj IV, Grzegorz IX i Pius II.

Za czasów panowania papieża Liberiusza (352-363) żył w Rzymie mąż zacnego rodu, bogobojny i bardzo majętny, imieniem Jan. Miał on za żonę niewiastę szlacheckiego pochodzenia, odznaczającą się wielu zaletami. Ponieważ byli bezdzietni, postanowili przeto Najświętszą Pannę uczynić spadkobierczynią ogromnego majątku. Chodziło tylko o to, jak tego dokonać.

Gdy nad tym rozmyślali, w nocy dnia 4 sierpnia, a zatem w najskwarniejszej porze roku, ukazała się im we śnie Dziewica święta, oświadczając, że zapis przyjmuje i pragnie, aby na Jej cześć wybudowali kościół na wzgórzu eskwilińskim. „Miejsce – dodała – na którym macie wystawić świątynię, poznacie po tym, że rano będzie pokryte świeżo spadłym śniegiem”. Małżonkowie, zbudziwszy się, wielce się zdziwili, że mieli jeden i ten sam sen i uradowani pobiegli do papieża Liberiusza, aby mu powiedzieć to zdarzenie. Opowiadanie ich uderzyło Ojca św. tym bardziej, że i on sam miał zeszłej nocy to samo objawienie. Zgromadziwszy przeto całe duchowieństwo, udał się wraz z parą małżeńską i ogromnym tłumem ludu do pomienionego wzgórza, a ujrzawszy całą jego powierzchnię pokrytą świeżo spadłym śniegiem, zaintonował głośno hymn na chwałę Boga i Najświętszej Matki, w czym wtórowało mu całe duchowieństwo i rzesze ludu.

W kilkanaście lat potem stanęła w tym miejscu okazała Bazylika pod wezwaniem „Najświętszej Maryi Panny śnieżnej”. W niej codziennie gromadzi się lud rzymski, aby w gorących modłach błagać przeczystą Dziewicę o wstawienie się do Zbawiciela; do niej zbiegają się po dziś dzień pielgrzymi z całego świata, aby uczcić Matkę Bożą i złożyć w Jej święte ręce brzemię trosk i utrapień swoich. Widać, że się Zbawicielowi podobała cześć oddawana w tym kościele świętej Bogarodzicy, gdyż nie podobna zliczyć wszystkich łask, jakich wielbiciele Maryi Panny tu doznali, jeśli nabożeństwo ich było szczere, a modlitwa gorąca. Wspaniała ta świątynia i z tego względu zasługuje na uwagę, że jest w niej mnóstwo arcypięknych pomników, wystawionych przez czcicieli Matki Bożej. Należy do nich zaliczyć przede wszystkim kosztowne obrazy mozaikowe, umieszczone w sklepieniu chóru kościelnego. Kazał je sprowadzić papież Sykstus III w celu uwiecznienia radości, jaką przejęty został cały świat chrześcijański na skutek potępienia kacerstwa Nestoriusza i przyznania na powszechnym soborze w Efezie roku 431 czci Maryi jako „Bogarodzicy”. Drugą pamiątką gorącej miłości i uwielbienia Najświętszej Panny w tej świątyni jest grube złocenie sklepienia kościelnego, wykonane z rozkazu królewskiej rodziny hiszpańskiej pierwszym złotem, jakie przywieziono do Hiszpanii po odkryciu Ameryki. Najcenniejszym atoli klejnotem, zdobiącym kościół, jest święty żłóbek, w którym niegdyś w Betlejem złożono nowonarodzonego Syna Bożego. Znajduje się on w kaplicy Sykstyńskiej i przechowywany bywa pod ołtarzem pod posadzką. Zrobiony on jest z prostego, zaledwie z grubsza ociosanego drzewa i ujęty w piękną srebrną skrzyneczkę, ofiarowaną przez jednego z królów hiszpańskich. Tylko w dzień Narodzenia Pańskiego i w czasie oktawy tej uroczystości wystawiają tę relikwię ku czci publicznej. Ileż milionów ludzi modliło się już przed tym tronem Przedwiecznego wraz z świętym Bernardem: „O Jezu mój, im mniejszym się okazujesz w swym człowieczeństwie, tym większy w miłości; im więcej się dla mnie poniżasz, tym godniejszy jesteś mej miłości”.

Święta brama

W miejsce moralnej nauki, jaką zazwyczaj na tym miejscu kładziemy, wspomnijmy tu jeszcze o jednej pamiątce tego kościoła, zasługującej na uwagę. Jest nią zamurowana brama, znajdującą się na prawo od głównego wejścia, oznaczona napisem o złotych głoskach: Leo, Pius . i otworzył mnie w roku . Leo, Pius . zawarł mnie w roku . Bramę tę zowią powszechnie „bramą świętą”, a to z następującego powodu;

Wyżej wspomniane cztery główne kościoły rzymskie mają oprócz zwyczajnych bram jeszcze osobną zwaną „świętą” zamkniętą murem. Co 5 lat ogłasza papież w dniu Bożego Narodzenia wielki jubileusz, czyli rok święty. Przy tym uroczystym ogłoszeniu otwiera się cztery święte wrota w sposób następujący: Namiestnik Chrystusowy idzie w uroczystym pochodzie do kościoła św. Piotra, i uderza trzy razy w zamurowane wrota, odmawiając głośno; rytuałem przepisane modlitwy, sławiące miłosierdzie i wszechmocność Boską. Tym czasem robotnicy wyrąbują szybko ściany, wyjmując cegłę po cegle, kapłani zmywają próg wodą święconą, po czym przez „święte wrota” wchodzi papież z orszakiem niższego duchowieństwa, biskupów, kardynałów i dygnitarzy kościelnych, którzy śpiewają radosne hymny i psalmy. Tę samą ceremonię odbywa równocześnie trzech kardynałów przy trzech innych bazylikach, a zarazem rozpoczyna się czas odpustu jubileuszowego.

Modlitwa

Daj nam sługom Twoim, prosimy Cię, Panie Boże, zdrowia duszy i ciała zawsze zażywać, a za miłościwym Najświętszej Maryi Panny wstawieniem się, racz wyzwolić nas od obecnych smutków i daj wiecznego zażywać wesela. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Amen.

Żywoty Świętych Pańskich na wszystkie dni roku – Katowice/Mikołów 1910r.