Zła modlitwa, a zazdrość.

Rdz 4.1 Mężczyzna zbliżył się do swej żony Ewy. A ona poczęła i urodziła Kaina (znaczyć może kowal swojego losu), i rzekła: „Otrzymałam mężczyznę od Pana” (pierworodny, oczko w głowie rodziców, zachwycona podkreśla to). 2 A potem urodziła jeszcze Abla (znaczyć może nicość, marność), jego brata. (tutaj nie ma już takiego zachwytu)
Abel był pasterzem trzód (zajęcie dla dzieci), a Kain uprawiał rolę (zawód ojca, zawód bardziej wymagający, był faworyzowany). 3 Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli (nie przywiązał uwagi, co składa, obowiązek z musu), 4 zaś Abel składał również pierwociny (pierworodne, najlepsze, z miłości oddał) ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; 5 na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo (nie przyznanie się przed sobą prawdziwego powodu porażki wywołała zazdrość) i chodził z ponurą twarzą (został może pierwszy raz poniżony i nie był też szczery przed sobą i przed Panem Bogiem). 6 Pan zapytał Kaina (troska, próba pomocy przez pytanie przyznania się do zaniedbania, winy i ostrzeżenie): „Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? (ciało opowiada problemy duszy) 7 Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie (złe myśli otwierają drzwi złym czynom), a przecież ty masz nad nim panować„. (nie przyznając się przed sobą i przed Bogiem do swoich intencji, oddalam się od Boga. Dlatego depresja, smutek, zagubienie, zazdrość, nienawiść władają sercem)
Tylko dając siebie Bogu przez chętną rozmowę w modlitwie z Nim o wszystkim i dawanie siebie bliźniemu, jestem szczęśliwy. Dając, otrzymujemy – św.Franciszek z Asyżu.
9 Wtedy Bóg zapytał Kaina: „Gdzie jest brat twój, Abel?”(kolejny raz Bóg próbuje ratować Kaina – przyznaj się) On odpowiedział: „Nie wiem. (kłamie siebie i Boga) Czyż jestem stróżem (aniołem stróżem) brata mego? (sprytnie próbuje się wymigać i odwraca uwagę)”
10 Rzekł Bóg: „Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! (Bóg wszystko wie. Krew Abla, ale i też pokolenia, dobrego pokolenia, które miało się narodzić z Abla)

Ta historia ma nas uczyć i ostrzegać, że bliżej nam niestety do Kaina (chodź od dziecka nie utożsamiałem się jako zabójca), bo Ablem można nazwać Jezusa Chrystusa – Pasterz i Ofiara z Miłości dla człowieka.


Komentarze są zamknięte.