Negocjacje z Bogiem

Zezwala na to, by kult wypełniany był zgodnie z wolą Boga, czyli na pustyni, lecz pozwolenia na wyjście udziela jedynie mężczyznom, podczas gdy kobiety, dzieci oraz trzoda mają pozostać w Egipcie, Faraon jest wierny potocznej praktyce religijnej, zgodnie z którą tylko mężczyźni aktywnie uczestniczą w kulcie, Mojżesz nie może jednak negocjować z obcym władcą sposobu sprawowania kultu, nie może czynić z Bożego kultu rodzaju politycznego kompromisu, gdyż forma kultu nie zależy od tego, co można uzyskać metodami politycznymi. Kult sam w sobie zawiera własną miarę, czyli może być porządkowany jedynie podług miary Objawienia, z perspektywy Boga, Dlatego też Mojżesz oddala również trzecią, daleko idącą propozycję kompromisu ze strony władcy, który zezwala, by także kobiety i dzieci towarzyszyły mężczyznom, a „tylko owce i bydło wasze zostanie” (10,24), Mojżesz odpowiada, że muszą zabrać trzodę, gdyż „nie wiemy, z czego złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, aż tam przyjdziemy” (10,26), Nie ma tu w ogóle mowy o Ziemi Obiecanej; jedynym celem wyjścia wydaje się oddanie czci, które może się odbywać tylko wedle Bożej miary i dlatego też nie podlega regułom gry politycznego kompromisu,
Benedykt XVI

Czy potrafię podporządkować się jak dziecko jedynie według miary z perspektywy Boga?


Komentarze są zamknięte.