Bóg walczy z ludzkim interesem

W opisie zarówno przygotowań do wyjścia Izraela z Egiptu, jak i jego przebiegu, exodus ujawnia jednocześnie dwa cele. Pierwszy, znany nam wszystkim cel to dojście do Ziemi Obiecanej — Izrael ma żyć we własnym kraju i, chroniony granicami, cieszyć się wolnością i suwerennością. Prócz tego celu objawiony zostaje jeszcze inny zamysł. Pierwotny rozkaz Boga skierowany do faraona brzmi: „Wypuść lud mój, by Mi oddał cześć na pustyni!”* (Wj 7,16). Wezwanie: „Wypuść lud mój, aby Mi służył”, zostaje wypowiedziane z drobnymi odmianami czterokrotnie, czyli w trakcie każdego ze spotkań faraona z Mojżeszem i Aaronem (Wj 7,26; 9,1; 9,13; 10,3). W czasie pertraktacji z faraonem cel ten konkretyzuje się coraz bardziej. Faraon jest gotowy do kompromisu, gdyż według niego spór dotyczy wolności kultu Izraelitów, na którą zezwala początkowo w następującej formie: „Możecie złożyć ofiarę Bogu waszemu, ale w tym kraju” (Wj 8,21). Mojżesz zgodnie z poleceniem Boga upiera się przy tym, że do oddania czci niezbędne jest wyjście ludu z Egiptu. Miejscem kultu ma być pustynia: „Pójdziemy na pustynię, o trzy dni drogi, aby złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, jak nam to przykazał” (Wj 8,23). Po następujących później plagach faraon poszerza granice ustępstw.
Benedykt XVI

Czy ja dzisiaj-teraz idę w ciemno za Wolą Boga, czy jak faraon ciągle poszerzam granice ustępstw?


Komentarze są zamknięte.